Wielka kupa nawozu została wyrzucona przed domem radnego Dariusza Painty. Dlaczego? Na sesji Rady Miasta odrzucony został Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego dla Dąbrówki Wielkiej w rejonie ulicy Szybowej. Za przyjęciem planu głosowało 10 radnych, przeciwko było 11. Dokument został odrzucony i nie wszystkim się to podoba.
Dlaczego plan był zmieniany?
Powodem rozpoczęcia prac nad zmianami były wnioski mieszkańców – właścicieli działek, którzy chcieli jest zagospodarować. Nasza rolą było zweryfikowanie tych potrzeb i w miarę możliwości przygotowanie rozwiązań, których oczekują mieszkańcy.
Nie wszystko jest możliwe – czy to ze względu na przepisy prawa, wyniki uzgodnień, obowiązujące studium, z którym plan musi być zgodny, czy też zdaniem planistów wyjście poza zasady planistyczne.
Co do zasady – jeżeli nie ma kolizji i problemów formalnych – wszystkie wnioski właścicieli działek staramy się uwzględniać w przygotowaniu planów.
W Dąbrówce Wielkiej oczekiwania dotyczyły:
– Przeznaczenia działek, których właścicielami byli mieszkańcy na zabudowę jednorodzinną
– Zapewnienia możliwości rozbudowy Rancza w Dolinie
– Umożliwienia inwestycji w fotowoltaice
Przygotowaliśmy plan uwzględniający te wnioski, potrzeby i oczekiwania. Planiści zrobili to najlepiej jak było to możliwe – tworząc swoisty kompromis pomiędzy różnymi, czasami sprzecznymi oczekiwaniami mieszkańców.
Przygotowane zmiany są ważne dla właścicieli działek, ponieważ zapewniają im możliwości rozwoju. Zostały jednak oprotestowane przez lokalne Stowarzyszenie, które sprzeciwia się możliwościom zabudowy i ma inny pomysł na przeznaczenie tych terenów. Problem w tym, iż wypowiadają się nie o swoich, ani nie o miejskich terenach, ale o cudzych – prywatnych działkach, a proponowane przez Stowarzyszenie uwagi stoją w sprzeczności z oczekiwaniami właścicieli.
Ostateczną decyzję w tej sprawie podjęli radni – odrzucając cały plan. Innym słowem, zmian nie będzie.
Mieszkańcy zadowoleni z takiego rozwiązania nie są. Najbardziej w tej chwili protestuje właściciel Rancza w Dolinie, ale osoby, które chciały wybudować na swojej ziemi domy – również szczęśliwe nie są.
Właściciel Rancza w Dolinie wyrzucił gnój pod oknami radnego Dariusza Painty. Wcześniej publikował zdjęcia radego Jakuba Różanki i Przemysława Siwka z bryczce. Wyglada to na problem w drużynie opozycji. Dlaczego? Właściciel Rancza wspierał ich w kampanii wyborczej, a teraz… został pozostawiony samemu sobie.

Przeciwko takim działaniom radnych opozycji wystąpił jednoznacznie Maciej Gwóźdź, który kandydował przecież do Rady Miasta z ich komitetu, a teraz wspiera Ranczo w Dolinie.
Aktualnie są zbierane podpisy pod petycją o ponowne rozpatrzenie planu. W temacie zabrał głos także Radosław Palacz:
“Najbardziej u człowieka szanuje pracowitość, słowność i miłość do własnej ziemi. Hasło: Słowo musi być święte, oznacza po prostu honor, ten co raz częściej u niektórych zanika.
Chcecie pomóc Ranczo w Dolinie podpiszcie petycję oraz udostępnijcie post Maćka.”
Jaka będzie decyzja radnych nie wiem. My przygotowaliśmy dokumenty, decyzja należy do radnych.
A mój komentarz?
Od dawna mówię, iż opozycja nie interesuje się miastem, jego rozwojem i potrzebami mieszkańców. Oni bawią się w politykę. Zawsze na NIE. Specjalizują się tylko w awanturach, krytyce, oskarżeniach, kreowaniu zarzutów i generowaniu problemów. Jeszcze nigdy niczego sensownego nie zrobili. Zagłosowali przeciwko zmianie planu, wygrali głosowanie i teraz muszą sobie tę sprawę wyjaśniać we własnym gronie.

6 dni temu