Przewodniczący NSZZ Policjantów Rafał Jankowski zaapelował do władz państwa o jak najszybsze podjęcie decyzji ws. programu SAFE. "Nie jest moją rolą, aby wskazywać skąd środki mają pochodzić, który SAFE otworzycie. Policja tych środków potrzebuje" - napisał. W ramach unijnego programu SAFE do mundurowych trafiłoby ok. 3 mld zł.
Policjanci apelują do władz ws. SAFE. "Policja tych środków potrzebuje"

Debata nad przyjęciem unijnego programu pożyczek dla polskiego przemysłu zbrojeniowego trwa już od wielu tygodni. Prezydent Karol Nawrocki, który w tym czasie przedstawił dla niego swoją autorską alternatywę - "SAFE 0 proc." - wciąż nie podjął ostatecznej decyzji w sprawie zaakceptowanej przez Sejm ustawy.
W związku z politycznym sporem wokół finansów dla polskich służb, głos zabrał także Zarząd Główny NSZZ Policjantów. Jego przewodniczący Rafał Jankowski w liście otwartym do do prezydenta, premiera, marszałka Sejmu i innych polityków podkreślił, iż 3,3 mld zł. przewidziane w ramach unijnego programu SAFE są najważniejsze dla rozwoju polskiej policji.
"Inwestowanie w Policję to inwestowanie w bezpieczeństwo ludzi zamieszkałych w naszym kraju" - podkreślał. Jankowski zmotywował władze państwa do podjęcia zdecydowanych kroków w tej sprawie - niezależnie od tego, czy środki miałyby pochodzić z unijnych pożyczek, czy - jak zaproponowali to Karol Nawrocki i prezes NBP Adam Glapiński - z rezerw Narodowego Banku Polskiego.
Policjanci z apelem ws. wsparcia z SAFE. "Policja tych środków potrzebuje"
Prezes NSZZ Policjantów w swoim apelu zaznaczył, iż to właśnie policjanci najczęściej jako pierwsi reagują w sytuacjach kryzysowych, dbając o bezpieczeństwo państwa i jego obywateli.
"To policjanci pierwsi opanowali sytuację na granicy po rozpoczęciu wojny na Ukrainie, to Policja była jedyną formacją, która skutecznie potrafiła zareagować na sytuację na granicy z Białorusią. To policjanci pierwsi reagowali na działania hybrydowe, na akty sabotażu, na dywersję na szlakach kolejowych, na działanie obcych służb" - wymieniał.
ZOBACZ: Tusk po spotkaniu z prezydentem Nawrockim. "SAFE 0 złotych"
Jankowski zwrócił ponadto uwagę, iż oprócz obrony wewnątrz kraju, tysiące polskich policjantów zaangażowano w ochronę placówek konsularnych i dyplomatycznych w obliczu wojny na Bliskim Wschodzie. "Chcemy być gotowi na każde wyzwanie, dlatego potrzebujemy waszego wsparcia" - apelował.
Jak dodał, nikt nie powinien mieć wątpliwości, iż to właśnie policja odgrywa kluczową rolę w całym polskim systemie bezpieczeństwa, a 3,3 mld zł. przewidziane na inwestycje są polskim służbom do tych działań niezbędne. Podkreślił, iż budżet policji jest wciąż niedoszacowany, a o bezpieczeństwie Polski nie może być mowy bez zadbania o komfort pracy funkcjonariuszy, bez względu na polityczne spory.
"Stoję na czele związku zawodowego policjantów, największego związku służb mundurowych w naszym kraju, i nie jest moją rolą, aby wskazywać skąd środki mają pochodzić, który SAFE otworzycie. Policja tych środków potrzebuje i na pewno zostaną dobrze spożytkowane, choćby o ile się da otworzyć obydwa SAFE-y" - podsumował Jankowski.
SAFE unijny czy "SAFE 0 proc."? Wojsko w oczekiwaniu na decyzję prezydenta
Ustawa ws. programu unijnych pożyczek na rozwój przemysłu zbrojeniowego "SAFE" trafiła na biurko prezydenta Karola Nawrockiego już jakiś czas temu. Głowa państwa na podjęcie ostatecznej decyzji w sprawie jej podpisania lub zawetowania ma czas do 20 marca. Jak dotąd Nawrocki nie zasygnalizował, jak ma zamiar rozwiązać polityczny spór, jaki powstał wokół programu w ostatnich miesiącach.
Zgodnie z zapowiedziami rządu, Polska ma być największym beneficjentem SAFE-u - może z niego pozyskać ok. 43,7 mld euro, czyli prawie 200 mld zł. Pieniądze te miałyby zostać przeznaczone na zakup nowoczesnego sprzętu wojskowego, w dużej mierze wyprodukowanego w państwach Unii Europejskiej.
Przeciwnicy unijnej inicjatywy wskazują jednak, iż zaciąganie tak dużych pożyczek mogłoby się wiązać z długofalowymi problemami dla budżetu państwa.
ZOBACZ: Prezydent proponuje "alternatywę dla SAFE". "Polskę na to stać"
Prezydent Karol Nawrocki, mimo iż nie podjął jeszcze decyzji ws. unijnego programu, wraz z prezesem NBP przedstawił jego alternatywną wersję. "SAFE 0 proc.", bo tak nazywa się polski odpowiednik programu, zakłada utworzenie Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych, którego podstawowym źródłem finansowania będą środki pochodzące z zysku Narodowego Banku Polskiego. Według uzasadnienia zapewni to państwu "suwerenność decyzyjną, stabilność finansową i odporność na ryzyka zewnętrzne".
Po wtorkowym spotkaniu w Pałacu Prezydenckim, w którym udział wzięli m.in. premier Donald Tusk i prezydent Karol Nawrocki, szef rządu ocenił, iż propozycja prezesa NBP Adama Glapińskiego to w największym skrócie "SAFE zero złotych". Stwierdził, iż w prezydenckim projekcie ustawy nie ma pieniędzy, jest nowe ciało, rada, biurokracja i dziesiątki niepotrzebnych przepisów.
Jak poinformował w mediach społecznościowych szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker, na czwartek na godz. 20:00 zaplanowane zostało orędzie Karola Nawrockiego, który według części komentatorów może sugerować, iż prezydent podjął decyzję w sprawie ustawy czekającej na jego podpis.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


7 godzin temu










