Wiceszef MSWiA Wiesław Szczepański przekonuje, iż wieloletni trend odchodzenia z policji zaczyna się odwracać. W Szczecinie, przy okazji wojewódzkich obchodów 107. rocznicy powołania Policji Państwowej, padły konkretne liczby: prawie 5 tys. funkcjonariuszy w garnizonie zachodniopomorskim, blisko pełna obsada i prawie 100 nowych etatów. Dla Polaków stawka jest prosta: silna policja to codzienne bezpieczeństwo, a nie temat do księgowego odkładania na później.
Kadry są pierwszą linią bezpieczeństwa
W Szczecinie odbyły się wojewódzkie obchody Święta Policji związane ze 107. rocznicą powołania Policji Państwowej. Jak podało Radio Szczecin, w zachodniopomorskim garnizonie służy prawie 5 tys. funkcjonariuszy, a w całej polskiej policji ponad 100 tys. policjantów. W wydarzeniu uczestniczył Wiesław Szczepański, sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.
To nie jest wyłącznie uroczystość mundurowa. Za odznaczeniami, awansami i przemówieniami stoi pytanie dużo bardziej przyziemne: czy państwo ma ludzi, którzy będą w stanie realnie pilnować porządku na ulicach, drogach, granicy i w internecie. Bez obsady posterunków, wydziałów kryminalnych i patroli choćby najlepsze hasła o bezpieczeństwie zostają na papierze.
Szczepański stwierdził, iż trend odchodzenia z policji, widoczny przez kilka ostatnich lat, jest w odwrocie. Według jego relacji miały się do tego przyczynić decyzje płacowe, w tym zrównanie wynagrodzenia początkującego policjanta z wynagrodzeniem żołnierza oraz niemal 30-procentowe podwyżki dla policjantów wprowadzone od 2024 roku.
Zachodniopomorski garnizon blisko pełnej obsady
Według informacji podanych przez Radio Szczecin zachodniopomorski garnizon ma być bliski pełnej obsady. Wiceszef MSWiA mówił też, iż komendant otrzymał prawie 100 etatów 9 lipca. Jednocześnie zasugerował, iż dalsze zwiększanie stanu etatowego może nie być już konieczne.
Komenda Wojewódzka Policji w Szczecinie w swojej relacji z obchodów wskazała, iż uroczystość odbyła się na Zamku Książąt Pomorskich. Wzięli w niej udział przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, służb mundurowych, związków zawodowych, wymiaru sprawiedliwości, duchowieństwa oraz rodzin policjantów. KWP podała także, iż awanse na wyższe stopnie otrzymało łącznie 933 funkcjonariuszy garnizonu zachodniopomorskiego.
Te dane pokazują skalę lokalnej formacji oraz polityczny ciężar problemu. Przez lata policja była wypychana w stronę przeciążenia: więcej zadań, więcej napięć społecznych, więcej presji, a często za mało ludzi i za mało uznania. o ile odpływ kadr rzeczywiście hamuje, to dobra wiadomość. Ale dopiero początek naprawy.
Mundur potrzebuje prestiżu i pieniędzy
Państwo narodowe nie może traktować policji jak kosztu ubocznego. Funkcjonariusz pracujący na nocnej interwencji, zabezpieczający drogę po wypadku albo ścigający oszusta internetowego nie wykonuje abstrakcyjnej usługi administracyjnej. On stoi między uczciwym obywatelem a chaosem. To wymaga pensji, sprzętu, szkoleń i społecznego szacunku.
Podwyżki były konieczne. Nie wolno jednak udawać, iż jednorazowy ruch rozwiązuje cały problem. Policjant widzi, czy państwo pamięta o nim tylko przy defiladzie, czy także wtedy, gdy trzeba zapłacić za nadgodziny, nowy radiowóz, kamizelkę, informatykę śledczą i wsparcie psychologiczne po trudnych interwencjach.
Tu prawica powinna mówić jasno. Bezpieczeństwo wewnętrzne jest jednym z rdzeni suwerenności. Państwo, które nie potrafi utrzymać sprawnej policji, prędzej czy później oddaje przestrzeń przestępczości, ulicznej agresji i poczuciu bezkarności. A za to płaci zwykły Polak: stratą mienia, lękiem rodziny, wyższymi kosztami życia i słabszym zaufaniem do własnego państwa.
Nie wystarczy dobra statystyka
Deklaracja o odwróceniu trendu odejść brzmi optymistycznie. Powinna jednak zostać sprawdzona w czasie i w codziennej pracy jednostek. Liczy się realna obsada patroli, czas reakcji, jakość dochodzeń i zdolność policji do walki z nowymi formami przestępczości, a sama liczba etatów w tabeli nie wystarczy.
Polska potrzebuje formacji nowoczesnej, dobrze opłaconej i zakorzenionej w etosie służby publicznej. Potrzebuje także państwa, które nie będzie wstydziło się bronić munduru, kiedy policjant działa zgodnie z prawem i chroni obywateli. Odpowiedzialność ma iść w parze z autorytetem.
Szczecińskie obchody pokazały, iż przynajmniej w jednym regionie sytuacja kadrowa ma się poprawiać. Teraz potrzebna jest konsekwencja. Bezpieczna Polska nie powstanie z komunikatów. Powstaje wtedy, gdy państwo traktuje funkcjonariuszy poważnie, a obywatel wie, iż w chwili próby nie zostanie sam.
Źródło: Radio Szczecin














