Policja Dolnośląska uderza w akcyzową szarą strefę. 773 tys. zł w tle

dzienniknarodowy.pl 55 minut temu
Zdjęcie: Policja Dolnośląska uderza w akcyzową szarą strefę. 773 tys. zł w tle


Policja Dolnośląska podała, iż funkcjonariusze znaleźli 147 kg pociętego suszu roślinnego oraz 299 tys. papierosów bez polskich znaków akcyzy. Szacowana strata fiskusa przekracza 773 tys. zł. Po badaniach materiału zarzuty przedstawiono mężczyźnie przebywającemu w zakładzie karnym, a sprawa pokazuje skalę akcyzowej szarej strefy.

Akcyzowy magazyn i rachunek dla państwa

Sprawa dotyczy nielegalnego obrotu wyrobami tytoniowymi, w którym stawką są konkretne pieniądze publiczne. Według Policji Dolnośląskiej w pomieszczeniu garażowym znajdowało się 147 kg pociętego suszu roślinnego i 299 tys. papierosów bez polskich znaków akcyzy. Funkcjonariusze oszacowali możliwą stratę po stronie danin publicznych na ponad 773 tys. zł.

To nie jest drobny handel z chodnika. Przy takiej skali mówimy o mechanizmie, który uderza w dochody państwa, w uczciwych podatników i w legalnych przedsiębiorców. Szara strefa zawsze opiera się na tej samej niesprawiedliwości: jedni przestrzegają reguł, drudzy próbują zbudować przewagę na omijaniu akcyzy, podatków i kontroli.

Zarzuty po laboratoryjnej weryfikacji

Policja podała, iż zabezpieczony materiał trafił do szczegółowych badań. Dopiero po ich wynikach śledczy mieli podstawę do przedstawienia zarzutów mężczyźnie, który w tej chwili przebywa w zakładzie karnym. Na tym etapie trzeba zachować precyzję: mowa o osobie z zarzutami, nie o prawomocnie skazanym sprawcy w tej konkretnej sprawie.

To ważne także z punktu widzenia powagi państwa. Silne państwo nie polega na medialnym linczu, ale na skutecznym dochodzeniu, zabezpieczeniu dowodów i postępowaniu prowadzonym tak, by sprawa utrzymała się przed sądem. Właśnie tego oczekują Polacy: porządku, a nie spektaklu.

Akcyza to nie detal, ale pieniądze publiczne

Nielegalny handel wyrobami tytoniowymi uderza w budżet, w legalny obrót i w zwykłe poczucie sprawiedliwości. Gdy państwo traci setki tysięcy złotych na jednej sprawie, rachunek prędzej czy później wraca do obywateli. Albo przez wyższe daniny, albo przez mniejsze możliwości finansowania zadań, które powinny służyć bezpieczeństwu i porządkowi.

Problem jest szerszy, bo rynek nielegalnych papierosów pozostaje stałym źródłem strat. Niedawno pisaliśmy, iż nielegalne papierosy mają już 9,7 proc. rynku, co pokazuje skalę zjawiska wykraczającą poza pojedyncze zatrzymania i magazyny.

Twardo wobec szarej strefy

Państwo, które chce być traktowane poważnie, musi chronić granice legalnego rynku. Akcyza bywa podatkiem uciążliwym, a jej wysokość powinna być przedmiotem normalnej debaty gospodarczej. Czym innym jest jednak spór o stawki, a czym innym nielegalny obrót, który wypycha uczciwych przedsiębiorców z rynku i osłabia finanse publiczne.

W podobnych sprawach służby regularnie wskazują na wielomilionowe ryzyka dla budżetu. Przykładem była akcja, w której Skarb Państwa miał uniknąć ponad 3 mln zł strat po zabezpieczeniu nielegalnych e-papierosów.

Stawka dla uczciwych Polaków

Ta sprawa pokazuje prostą rzecz: walka z szarą strefą nie jest księgową drobnostką. To obrona uczciwych obywateli przed systemem, w którym jedni płacą pełny rachunek, a inni próbują żyć poza zasadami. jeżeli państwo ma obniżać ciężary dla pracujących Polaków, musi równocześnie bez wahania uderzać tam, gdzie podatki są zwyczajnie obchodzone.

Źródło: Policja Dolnośląska

Źródło: Policja

Idź do oryginalnego materiału