Skąd pomysł, iż autora „Elegii dla bidoków” coś łączy z dwudziestowiecznym miłośnikiem starożytnych greckich filozofów? Otóż – zapnijcie Państwo pasy – wskazuje na to zdaniem Engelkinga fakt, iż J.D. Vance w trakcie kampanii wyborczej mówił swoim wyborcom rzeczy, w które naprawdę nie wierzył. Przyznam, iż nie miałem świadomości, iż do tego, by kłamać, trzeba gruntownie przestudiować lub przynajmniej przekartkować dzieła Leo Straussa – polemika z esejem Wojciecha Engelkinga.
- Strona główna
- Polityka światowa
- [POLEMIKA] J.D. Vance, Leo Strauss i kłamstwo w polityce
Powiązane
Stan najwyższej gotowości we Włoszech i Francji
1 godzina temu
N.P. czyli weta i snusy. cz. 20. / Hardy
1 godzina temu
To już kolejna sugestia. Będzie uderzenie USA?
3 godzin temu
Polecane
Beniaminek nie wytrzymał. Lider zrobił swoje
3 godzin temu

1 rok temu






