Polak pobity kijem za zwrócenie uwagi imigrantom

58 minut temu

Do bulwersującego zdarzenia doszło w gminie Daszyna w województwie łódzkim. 26-letni imigrant z Gruzji i 30-letnia imigrantka z Mołdawii zaśmiecali las, a następnie zaatakowali 40-letniego Polaka, który śmiał zwrócić im uwagę i nagrywał ich zachowanie. Mężczyzna został uderzony przez Gruzina gałęzią, a kobieta szarpała go za ubranie, domagając się usunięcia nagrania. Oboje zostali zatrzymani przez policję i usłyszeli zarzuty.

Polak został pobity kijem za zwrócenie uwagi imigrantom. Do zdarzenia doszło 18 października w jednej z miejscowości w gminie Daszyna. Wszystko zaczęło się od pustej puszki po piwie, wyrzuconej do polskiego lasu przez ludzi, którzy uznali, iż nie muszą przestrzegać podstawowych zasad kultury i mogą traktować nasze terytorium jak prywatno-publiczny śmietnik.

Jak poinformowała łódzka policja, 40-letni Polak spacerujący po lesie zauważył, iż z zaparkowanego samochodu wyrzucono puszkę po piwie. Postanowił zarejestrować ten fakt i zwrócić uwagę osobom znajdującym się w pojeździe. Reakcja była natychmiastowa. Zamiast przeprosić, podnieść śmieć i zachować się jak przyzwoici ludzie, para imigrantów postanowiła zaatakować świadka. Turaniec chwycił za gałąź i zaczął uderzać nią 40-latka, kobieta zaś szarpała go za ubranie. Oboje próbowali w ten sposób wymusić usunięcie nagrania.

Policjanci nie pozostali bezczynni i wyjątkowo skutecznie zajęli się tą sprawą. Już następnego dnia po zdarzeniu, 19 października zatrzymali Gruzina a potem jego towarzyszkę z Mołdawii. Oboje usłyszeli zarzuty stosowania przemocy w celu zmuszenia pokrzywdzonego do określonego zachowania. Grozi im za to do trzech lat pozbawienia wolności. Gruzin musi liczyć się dodatkowo z odpowiedzialnością za spowodowanie uszczerbku na zdrowiu, za co grożą kolejne dwa lata więzienia. Na szczęście zaatakowany Polak nie odniósł poważnych obrażeń.

Można powiedzieć: policja zadziałała jak należy, sprawcy zostali zatrzymani i czeka ich zasłużona kara. Tylko czy rzeczywiście jest to powód do zadowolenia? Przecież cała ta historia jak w soczewce pokazuje czym kończy się masowy napływ imigrantów z półdzikich krajów. Polak nie mógł spokojnie zwrócić uwagi na zaśmiecanie lasu, nie mógł choćby bezpiecznie udokumentować wykroczenia. Zamiast tego musiał bronić się przed agresją ludzi, którzy nie zamierzali respektować obowiązujących w naszym kraju norm.

Fajnie powiedzieć czy napisać, iż kto przyjeżdża do Polski, ma obowiązek przestrzegania polskiego prawa, szanowania miejscowych obyczajów i mieszkańców. Nie jest to żadna nadzwyczajna uprzejmość ze strony przybysza, ale elementarny warunek funkcjonowania w społeczeństwie. Właśnie w tym leży problem – imigranci przyjeżdżający do Polski czy innych państw UE nie mają żadnego szacunku dla panujących tutaj norm zachowania. Robią co im się żywnie podoba, nierzadko wyśmiewając nasze prawa i zwyczaje.

Na Zachodzie ukuto powiedzenie: „ściągasz do siebie ludzi z trzeciego świata, będziesz miał u siebie trzeci świat”. Jest ono wyjątkowo trafne i nie łudźmy się, iż w przypadku Polski będzie inaczej. Zwłaszcza, iż już dziś widzimy, w jak wielu przypadkach imigranci mają fory i otrzymują niższe kary za przestępstwa, za które Polak nie może liczyć na żadną taryfę ulgową.

Konfederacja od dawna postuluje odwrócenie tych tendencji i zmianę polityki wobec cudzoziemców łamiących nasze prawo. Zasada powinna być prosta: Polska nie jest hotelem all-inclusive, w którym można korzystać z gościnności gospodarzy, ignorować ich zasady, zaśmiecać ich otoczenie, a następnie odpowiadać przemocą na zwrócenie uwagi. Państwo nie powinno być bezradne wobec osób, które nadużywają prawa pobytu.

Kto przyjeżdża do Polski, misi rozumieć jedną rzecz: gościnność nie oznacza przyzwolenia na bezkarność. Przekraczając naszą granicę, imigrant z dowolnego kraju na świecie powinien przyswoić sobie prostą zasadę: łamiesz prawo i atakujesz gospodarzy – musisz liczyć się nie tylko z karą, ale również z błyskawiczną deportacją. Polska nie może być państwem, w którym przyjezdny czuje się bezkarny. Polakz kolei powinien czuć za sobą siłę państwa, gdy zwraca uwagę dzikusom, iż zachowują się nie tak, jak powinni.

Polecamy również: Ukraina wyda miliony na serial o walce z Polakami

Idź do oryginalnego materiału