Niegdyś, w całkowicie zrusyfikowanym i przesiąkniętym wielkoruskim szowinizmem ZSRR, istniała szczególna forma demonstracyjnego „internacjonalizmu”. Radziecka propaganda chętnie odwoływała się do mitu „przyjaźni narodów”, którą — zgodnie z oficjalną retoryką — „na wieki zespoliła wielka Ruś”. W rzeczywistości jednak ten „internacjonalizm” był ściśle kontrolowany i precyzyjnie dozowany.