Polacy zapłacą więcej. Nie tylko elektronika. Ceny w górę

1 godzina temu

Od 1 stycznia 2026 w życie wchodzi opłata reprograficzna na elektronikę oraz podwyższona akcyza na alkohol i papierosy. Smartphone za 5000 zł będzie droższy o 50 zł, paczka papierosów wzrośnie do 23,85 zł, a płyny do e-papierosów podrożeją o połowę. Sprawdzamy, ile dokładnie zapłacisz za nowe urządzenia i używki, i dlaczego rząd zapewnia, iż ceny nie wzrosną, gdy eksperci mówią coś zupełnie innego.

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce

Od 1 stycznia 2026 obowiązuje znowelizowana opłata reprograficzna, która obejmuje telefony, tablety, telewizory, laptopy oraz sprzęt audio-wideo. Dla wszystkich nowych urządzeń wprowadzono opłatę w wysokości 1% od wartości produkcyjnej, dla pozostałych maksymalnie 2%, jak podaje portal portalsamorzadowy.pl.

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zaznacza, iż opłata formalnie nie jest podatkiem, bo nie trafia do budżetu państwa, ale do organizacji reprezentujących twórców. W praktyce potocznie już nazywana jest podatkiem od telefonów. Środki przekazywane są organizacjom zbiorowego zarządzania, takim jak ZAiKS, SFP ZAPA, STOART, SAWP, ZPAV, ZASP, Copyright Polska, Kopipol i Repropol.

Opłata reprograficzna funkcjonuje w Polsce od lat 90. jako rekompensata dla twórców za tzw. dozwolony użytek osobisty, czyli legalne prywatne kopiowanie utworów. Została uregulowana w art. 20 ust. 1 ustawy o prawie autorskim z 1994 roku. Według Ministerstwa Kultury średnie wpływy roczne wynosiły około 36 mln zł w 2024, a po rozszerzeniu na telefony i telewizory mogą wzrosnąć do 150-200 mln zł rocznie.

Dotychczas opłata obejmowała przestarzałe urządzenia, takie jak magnetofony, nagrywarki DVD, kasety VHS czy płyty CD. Liczba urządzeń objętych opłatą została zmniejszona z 65 do 19. Usunięto 46 przestarzałych pozycji, ale pozostawiono symboliczne opłaty 0,01% od magnetofonów i magnetowidów.

Dobra wiadomość jest taka, iż opłaty nie będą wnosili bezpośrednio użytkownicy telefonów, ale producenci i importerzy urządzeń. Zła wiadomość to fakt, iż według wszystkich ekspertów rynkowych koszt zostanie przerzucony na końcowych klientów, jak alarmuje portal gazetaprawna.pl.

Co to oznacza dla ciebie?

Ministerstwo Kultury przekonuje, iż opłata stanowi ułamek wartości sprzedawanych urządzeń i jest rozłożona na dużą liczbę produktów, co sprawia, iż jej wpływ na cenę końcową dla konsumenta jest marginalny. Wartość rynku RTV, AGD i sprzętu elektronicznego w Polsce przekroczyła w 2024 roku 44 mld zł.

Branża cyfrowa przedstawia zupełnie inne prognozy. Związek Cyfrowa Polska reprezentujący producentów, importerów i dystrybutorów sprzętu szacuje, iż opłata podniesie ceny telefonów o 5-7%. W branży o niskich marżach i silnej konkurencji producenci nie są w stanie absorbować dodatkowych obciążeń.

Za telefon warty 5000 zł zapłacisz około 50 zł więcej. Telewizor za 10 000 zł będzie droższy o dodatkowe 100 zł. Laptop za 3000 zł wzrośnie w cenie o 30 zł. Tabletza 2000 zł podrożeje o 20 zł. To teoretyczne wyliczenia przy stawce 1%, ale w praktyce branża może skorzystać z pretekstu regulacyjnej zmiany do szerszych korekt cenników.

Regulacyjna zmiana może stać się pretekstem do szerszych podwyżek, których skala będzie trudna do zweryfikowania przez kupujących. Opłata nie będzie widoczna jako osobna pozycja na paragonie. Zostanie ukryta w cenie finalnego produktu, dokładnie tak jak każdy podatek pośredni.

Branża przewiduje spadek popytu na elektronikę w pierwszym kwartale 2026 roku choćby o 12%. Konsumenci mogą wstrzymać zakupy w oczekiwaniu na stabilizację cen lub przesunąć je na okres wyprzedaży. Dla firm i instytucji kupujących sprzęt w dużych ilościach, takich jak szkoły, urzędy czy przedsiębiorstwa IT, zmiany oznaczają wyższe koszty zakupu wyposażenia.

Od 1 stycznia 2026 obowiązuje wyższa akcyza na alkohol. Zgodnie z mapą drogową zawartą w ustawie o podatku akcyzowym podwyżka wynosi 5%. Sejm w 2025 roku uchwalił nowelizację tej ustawy, której celem było zwiększenie skali podwyżek akcyzy na alkohol w 2026 roku do 15%, ale prezydent Karol Nawrocki zawetował te przepisy.

Prezydent Nawrocki uzasadniał swoje weto obowiązkiem mówienia „tak”, gdy ustawy służą obywatelom i „nie”, gdy im szkodzą. Minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz z Polski 2050 zapowiedziała złożenie poselskiego projektu ustawy o podwyżce akcyzy na alkohol. Nie rozumiem, dlaczego pan prezydent zawetował podwyższenie akcyzy od alkoholu, oceniła tuż przed świętami Bożego Narodzenia.

Podwyżka o 5% obejmuje alkohol etylowy, piwo, wino, napoje fermentowane oraz wyroby pośrednie. W praktyce butelka wódki za 40 zł może kosztować około 42 zł. Piwo za 5 zł wzrośnie do około 5,25 zł. Wino za 30 zł podrożeje do około 31,50 zł.

Zgodnie z planem mapa drogowa przewiduje kontynuację podwyżek w 2027 roku. Według pierwotnych założeń akcyza miała rosnąć o kolejne 10% w 2027. Nie wiadomo jednak, czy nowy projekt ustawy przywróci bardziej agresywny harmonogram podwyżek.

Od 1 stycznia 2026 wzrosła akcyza na papierosy o 20% w części kwotowej. Część kwotowa akcyzy na tytoń do palenia podniesiona została o 30%. Stawki akcyzy na cygara i cygaretki wzrosły o 20%. Stawki akcyzy na wyroby nowatorskie, czyli podgrzewane wyroby tytoniowe, wzrosły o 20%.

Największa podwyżka dotyczy płynów do papierosów elektronicznych. Akcyza na płyn do e-papierosów podniesiona została o 50%. Stawka podatku na płyn zawarty w jednorazowych papierosach elektronicznych wynosi 1,44 zł za każdy mililitr i 40 zł od płynu.

Zgodnie z prognozami Ministerstwa Finansów średnia cena paczki papierosów w 2026 roku wyniesie 23,85 zł. To podwyżka rzędu 2-3 zł względem poprzedniego roku. Eksperci cytowani przez portal portalspozywczy.pl potwierdzają te szacunki. Najtańsze papierosy mogą kosztować około 20 zł, a droższe marki choćby ponad 27 zł.

Stawka akcyzy na papierosy w 2025 roku wynosiła 361,98 zł za 1000 sztuk plus 32% ceny detalicznej. W 2026 roku wzrosła do 434,38 zł za 1000 sztuk plus 32% ceny detalicznej. W 2027 roku wzrośnie do 499,54 zł za 1000 sztuk plus 32% ceny detalicznej.

Tytoń do palenia podrożał najbardziej ze wszystkich wyrobów nikotynowych. Stawka akcyzy w 2025 roku wynosiła 283,01 zł za kilogram. W 2026 roku wzrosła do 367,91 zł za kilogram. W 2027 roku wzrośnie do 423,10 zł za kilogram. To wzrost o ponad 30% rocznie.

Wyroby nowatorskie, czyli podgrzewane wyroby tytoniowe, również znacznie podrożały. Stawka akcyzy w 2025 roku wynosiła 565,52 zł za kilogram, czyli wzrost o 50% z 377,01 zł za kilogram w 2024. W 2026 roku wynosi 678,62 zł za kilogram. W 2027 roku wzrośnie do 780,41 zł za kilogram.

Płyny do papierosów elektronicznych doświadczyły najbardziej drastycznej podwyżki. Stawka akcyzy w 2025 roku wynosiła 0,96 zł za mililitr, czyli wzrost o 75% z 0,55 zł za mililitr. W 2026 roku wynosi 1,44 zł za mililitr. W 2027 roku wzrośnie do 1,8 zł za mililitr. To oznacza, iż w ciągu 3 lat akcyza na płyny wzrosła ponad trzykrotnie.

Wpływy z podatku akcyzowego w 2026 roku wyniosą 103,3 mld zł według ustawy budżetowej uchwalonej przez Sejm. Akcyza pozostaje jednym z kluczowych źródeł finansowania państwa, ustępując jedynie wpływom z VAT. Na wysokość wpływów będą miały wpływ podwyżki stawek oraz zmiany wprowadzające od 1 sierpnia 2025 roku opodatkowanie nowych wyrobów akcyzowych wpisanych do mapy drogowej.

Ministerstwo Finansów podkreśla, iż nowe stawki akcyzy mają przede wszystkim ograniczyć konsumpcję wyrobów tytoniowych i ich substytutów, szczególnie przez osoby nieletnie. Po zmianie zmniejszą się także różnice cenowe wyrobów tytoniowych w Polsce w stosunku do innych państw Unii Europejskiej. Według danych Komisji Europejskiej dotychczasowe ceny papierosów w Polsce należą do jednych z najniższych w UE.

Celem zmian jest również ograniczenie konsumpcji alkoholu i zmniejszenie kosztów społeczno-ekonomicznych wynikających z jego nadmiernego spożycia. Według danych WHO alkohol i palenie tytoniu należą do najgroźniejszych czynników ryzyka dla zdrowia.

Rok 2026 przyniósł znaczący wzrost obciążeń fiskalnych dla konsumentów elektroniki i używek. Opłata reprograficzna i podwyższona akcyza to kolejne koszty ukryte w cenach produktów. Dla twórców oznacza to 200 mln zł rocznie z opłaty reprograficznej plus 103,3 mld zł z akcyzy dla budżetu. Dla konsumentów oznacza to wyższe ceny wszystkiego, co ma ekran, pamięć lub zawiera alkohol i nikotynę.

Idź do oryginalnego materiału