Żarty się skończyły, zaczęły się schody. Wierzyłem, iż Miszalski dziś rozstanie się z urzędem. Nie wierzyłem, iż uda się rozpędzić Radę Miasta. Kończy się rozdział lewicowo-liberalnej niekompetencji. Ale to realnie jest zwycięstwo połowiczne. Żeby w Krakowie coś się realnie zmieniło, musiałyby zostać spełnione dwa warunki jednocześnie: kolejnym prezydentem musiałby zostać ktoś, kto nie należy do [...]