Dwoje dzieci w wieku trzech i czterech lat trafiło do placówki opiekuńczo-wychowawczej po interwencji Rzeczniczki Praw Dziecka Moniki Horny-Cieślak. Mimo iż wcześniej policja, kurator i sąd nie znaleźli podstaw do natychmiastowego odebrania ich rodzicom. Sąd rodzinny gwałtownie nakazał powrót dzieci do domu.