Pojechali pod biuro Romanowskiego, a tam kolejka! Nie uwierzycie, po co przyszli ludzie. „Skoro go nie ma…”

1 dzień temu
Co się wydarzyło w Biłgoraju?! Pod biurem poselskim Marcina Romanowskiego zrobił się spory ruch. Ale nie dlatego, iż uciekinier wrócił. Powód był inny. Romanowski rozdaje śliwki Marcin Romanowski ukrywa się za granicą przed polskim wymiarem sprawiedliwości, więc cóż, jeżeli ktoś ma interes do posła, to w jego biurze poselskim go nie spotka. Ale w czwartek pod biurem Romanowskiego w Biłgoraju zrobił się spory ruch. Ale nie dlatego, iż uciekinier wrócił do kraju. Powód był zaskakujący. Okazało się, iż w biurze poselskim Romanowskiego… rozdawano za darmo śliwki węgierki (wiadomo, żarcik, sentymentalne nawiązanie do pierwszego miejsca ucieczki). Wydarzenie było zapowiadane w mediach społecznościowych polityka PiS. – Śliwki węgierki za darmo! Tylko w biurze posła Marcina Romanowskiego! Rolnicy mają dziś bardzo trudną sytuację. Wielu z nich ma problem ze sprzedażą swoich plonów, dlatego poseł Marcin Romanowski postanowił po raz kolejny wesprzeć polskich gospodarzy. Tym razem ufundował i zakupił ponad TONĘ polskich śliwek Węgierek, które zostaną rozdane mieszkańcom powiatu biłgorajskiego całkowicie za darmo! – czytamy w ogłoszeniu. Jak za darmo, to brać! No i faktycznie, odzew był. Dziennikarka Polsat News też pojechała na miejsce i rozmawiała z osobami, które skorzystały z „promocji”. Jak czytamy w relacji, przed biurem ustawiła się kolejka chętnych, a „zainteresowani
Idź do oryginalnego materiału