Pojechali do domu Czarnka, a tam… Wybraniec prezesa zaskoczył, OTO co pokazał dziennikarzom! „Jak żona każe…”

1 tydzień temu
Oj, nie zadziałał „efekt Czarnka”! Sondaże PiS spadają, może więc dlatego wybraniec prezesa postanowił pokazać swoje drugie oblicze. I zaprosił do swojego ogrodu. Przemysław Czarnek poczuł się ważny, odkąd Jarosław Kaczyński wybrał go na kandydata PiS na premiera. Od tamtej pory polityk PiS aktywnie się lansuje. Grzmi z mównicy sejmowej, organizuje konferencje i spotkania z wyborcami. Wszystkie te aktywności łączy punkt wspólny – ataki na rząd i Donalda Tuska. Problem w tym, iż pozytywnego „efektu Czarnka” póki co próżno szukać. Jest wręcz przeciwnie – Prawo i Sprawiedliwość znalazło się na krawędzi rozpadu. Oto Mateusz Morawiecki założył nowe stowarzyszenie, poszło za nim około czterdziestu polityków PiS. I nie jest tajemnicą, iż jedną z przyczyn takiej ofensywy jest niezadowolenie Morawieckiego i jego frakcji, iż Kaczyński wybrał Czarnka i skręt w prawo. A więc „efektu Czarnka” nie ma, sondaże spadają, może więc wybraniec prezesa musi trochę ocieplić wizerunek? Czarnek pokazał się z innej, prywatnej strony za pośrednictwem portalu wlubelskim.pl. Czarnek pokazał ogród Czarnek pokazał reporterom swoje hobby. Coś, co go uspokaja. Chodzi o… pracę w ogrodzie. Okazuje się, iż dla wybrańca prezesa najważniejszy jest kontakt z naturą! – Nie ma co przesadzać z polityką. Przesadźmy rośliny – takimi słowami przywitał dziennikarzy Czarnek. – U
Idź do oryginalnego materiału