„Pół życia sortujesz śmieci, a potem w trzy osoby spędzasz pięć nocy w okopach. A tam są setki plastikowych kubków, pociski, dookoła jest spalony sprzęt. Zwierzęta są w stanie wstrząsu. Króliki, susły, ptaki. Zdezorientowane psy domowe, zdziczałe husky i chihuahuy, biegają w sforach i zjadają się nawzajem. To bardzo apokaliptyczny obraz. Wiemy jednak, iż taka jest niestety cena wojny, a winni są Rosjanie” – mówi Olena Apczel, reżyserka teatralna, aktywistka, żołnierka.
- Strona główna
- Polityka światowa
- Poezja i kule, plastik w okopach
Powiązane
Polski kapitan w centrum ataku w Cieśninie Ormuz!
2 godzin temu
RELACJA. 1535. dzień wojny na Ukrainie
2 godzin temu
Polecane
Już 2-0 dla mistrzów NBA. Kłopoty Lakers
28 minut temu
Mitchell i Harden znów nie dali rady
41 minut temu

1 rok temu












