Podwyżka pierwszego progu podatkowego do 171 tys. zł. Sejm podjął istotną decyzję

1 godzina temu

Obowiązująca dziś granica pomiędzy pierwszym a drugim progiem podatkowym wynosi 120 tys. zł dochodu rocznie. Dochody mieszczące się w tym limicie są opodatkowane według stawki 12 proc., natomiast po jego przekroczeniu nadwyżka objęta jest stawką 32 proc.

Podczas majowego posiedzenia sejmowej Komisji do Spraw Petycji przewodniczący komisji Rafał Bochenek zwrócił uwagę, iż coraz częściej pojawiają się głosy wskazujące na nieadekwatność obecnych progów podatkowych do poziomu wynagrodzeń i kosztów utrzymania. Jak podkreślał, coraz więcej pracowników wpada w drugi próg podatkowy wyłącznie z powodu wzrostu płac oraz inflacji.

Z wyliczeń sejmowego Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji wynika, iż pracownik zatrudniony na etacie, korzystający z podstawowych kosztów uzyskania przychodu, przekracza pierwszy próg podatkowy przy wynagrodzeniu brutto wynoszącym około 142 542,59 zł rocznie, czyli około 11 878,55 zł miesięcznie.

Obywatelska petycja zakłada wzrost limitu do 171 tys. zł

Impulsem do debaty stała się petycja obywatelska złożona do Sejmu w grudniu 2025 r. Jej autor zaproponował podniesienie pierwszego progu podatkowego do poziomu odpowiadającego dwukrotności rocznej mediany wynagrodzeń.

Punktem odniesienia były dane GUS za czerwiec 2025 r., zgodnie z którymi mediana miesięcznego wynagrodzenia wynosiła 7138 zł. W skali roku daje to 85 656 zł. Dwukrotność tej wartości to 171 312 zł, dlatego autor petycji zaproponował zaokrąglenie limitu do 171 tys. zł.

Według tej koncepcji dochody do 171 tys. zł byłyby przez cały czas opodatkowane stawką 12 proc., natomiast dopiero po przekroczeniu tej kwoty obowiązywałaby stawka 32 proc.

Autor petycji argumentował, iż takie rozwiązanie zwiększyłoby sprawiedliwość podatkową, poprawiłoby siłę nabywczą gospodarstw domowych oraz pozwoliłoby lepiej dostosować system podatkowy do zmian gospodarczych i inflacyjnych.

Eksperci Sejmu ostrzegają przed skutkami dla budżetu

Sceptycznie do propozycji odniosło się sejmowe Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji. W opinii przygotowanej dla Komisji do Spraw Petycji wskazano, iż realizacja postulatu oznaczałaby istotne zmniejszenie wpływów z podatku PIT.

Według szacunków ekspertów dochody sektora finansów publicznych mogłyby spaść o około 19,7 mld zł rocznie. Oznaczałoby to mniejsze środki zarówno dla budżetu państwa, jak i jednostek samorządu terytorialnego.

BEOS przypomniało również, iż system podatkowy pełni nie tylko funkcję fiskalną, ale także redystrybucyjną, a wszelkie zmiany wpływające na podział dochodów powinny być oceniane również pod kątem ich konsekwencji społecznych i budżetowych.

Komisja nie odrzuciła pomysłu

Mimo negatywnej rekomendacji ekspertów Komisja do Spraw Petycji nie zakończyła prac nad postulatem. Referujący sprawę poseł Robert Warwas zaproponował przekazanie petycji do Komisji Finansów Publicznych, gdzie już procedowane są podobne projekty dotyczące podniesienia pierwszego progu podatkowego.

Komisja jednogłośnie zaakceptowała takie rozwiązanie. Oznacza to, iż temat nie został zamknięty i będzie analizowany podczas dalszych prac parlamentarnych.

Rafał Bochenek podkreślał podczas posiedzenia, iż problem wymaga poważnej dyskusji, ponieważ obecne progi podatkowe coraz słabiej odpowiadają warunkom ekonomicznym, w jakich funkcjonują polscy podatnicy.

Ministerstwo Finansów mówi „nie” wyższemu progowi

Odmienne stanowisko zaprezentowało Ministerstwo Finansów. Przedstawicielka resortu Beata Śliwińska wskazała, iż obecna sytuacja gospodarcza i budżetowa nie sprzyja rozwiązaniom ograniczającym wpływy podatkowe.

Resort zwraca uwagę na wysoki deficyt sektora finansów publicznych, rosnące wydatki na obronność, procedurę nadmiernego deficytu prowadzoną wobec Polski przez Unię Europejską oraz napiętą sytuację geopolityczną.

Zdaniem ministerstwa priorytetem pozostaje w tej chwili utrzymanie stabilności finansów publicznych oraz zdolności państwa do finansowania kluczowych zadań.

W Sejmie są już projekty przewidujące podwyżkę

Równolegle procedowane są dwa projekty przewidujące mniej radykalne podniesienie pierwszego progu podatkowego.

Pierwszy z nich to projekt prezydencki wniesiony przez Prezydenta RP Karola Nawrockiego. Zakłada on podniesienie granicy pierwszego progu z 120 tys. zł do 140 tys. zł.

Według uzasadnienia projektu obecny limit nie był zmieniany od 2022 r., mimo znaczącego wzrostu wynagrodzeń i wysokiej inflacji. W efekcie coraz większa grupa podatników płaci wyższy podatek, choć realna wartość pieniądza znacząco spadła.

Podobne rozwiązanie przewiduje również projekt poselski skierowany wiosną 2026 r. do konsultacji społecznych. Także on zakłada wzrost pierwszego progu podatkowego do 140 tys. zł.

Idź do oryginalnego materiału