Podwyżka dotknie kolejnych mieszkańców. Burmistrz: "Koszty funkcjonowania systemu stale rosną"

1 godzina temu

Jak zapewnia burmistrz Kamil Groszewski, analizy systemu gospodarowania odpadami miały trwać od kilku tygodni. Wnioski nie napawają optymizmem.

- Odpadów z roku na rok przybywa, a koszty funkcjonowania systemu stale rosną - tłumaczy.

Trzy lata temu odebrano 1473 tony, dwa lata temu - 1500 ton, a w pierwszym półroczu 2026 roku aż 844 tony.

- o ile obecna tendencja się utrzyma, ilość odebranych odpadów może osiągnąć około 1 690 ton, co oznaczałoby wzrost o ponad 220 ton w porównaniu z 2023 rokiem i byłby to najwyższy wynik w historii naszej gminy - analizuje burmistrz.

Rosną też koszty ich odbioru i zagospodarowania - drożeje m.in. paliwo oraz koszty przetwarzania. Swoją "cegiełkę" do obecnej sytuacji dołożył również system kaucyjny.

- Od 2011 r. rozwijaliśmy gminne systemy gospodarowania odpadami komunalnymi zapewniając mieszkańcom odbiór prosto spod domu w ramach systemu pięciopojemnikowego. Teraz ustawodawca wprowadził system równoległy, jednocześnie nie zapewniając wyrównania samorządom uszczerbku dochodowego za wyjęcie de facto najbardziej dochodowej frakcji odpadów. To poskutkowało podniesieniem cen usługi odbierania odpadów. Dziś więc zarówno mieszkańcy płacą więcej za śmieci, jak i mają dodatkowy obowiązek - wyjaśnia mecenas Maciej Kiełbus.

https://portalplock.pl/polska-i-swiat/dwie-predkosci-systemu-kaucyjnego-w-polsce-trudna-sytuacja-malych-sklepow-i-najmniejszych-miejscowosci/EahrkEAR2S1GnGIZAzf5

Gmina Staroźreby boryka się z jeszcze jednym problemem.

- Wciąż istnieje grupa mieszkańców, która od dłuższego czasu nie reguluje swoich zobowiązań. Łączna kwota zaległości wynosi w tej chwili około 220 tysięcy złotych. To środki, które powinny zasilać system i pokrywać koszty jego funkcjonowania - dodaje Kamil Groszewski.

Zapewnia, iż prowadzone są działania windykacyjne, jednak nie zawsze udaje się odzyskać pieniądze we właściwym czasie.

Będzie podwyżka

W trakcie sesji rady miejskiej rozpoczęła się dyskusja. Ewentualną alternatywą dla podwyżki opłat było dołożenie do systemu z budżetu gminy. To jednak wiązałoby się z mniejszymi środkami na inne inwestycje - budowę dróg, basenu, mieszkań komunalnych czy wydatki związane ze szkolnictwem.

- W tym roku musielibyśmy dołożyć około 200 tys. zł, w przyszłym już choćby pół miliona złotych - wyliczył burmistrz.

W uchwale zawarto propozycję nowej ceny. Dzieląc średni koszt miesięczny odbioru odpadów przez liczbę mieszkańców wyszła nowa stawka, która w zaokrągleniu daje 44 zł/os. Dla posiadaczy kompostowników opłata będzie niższa i sięgnie 38 zł/os. Mieszkańcy, którzy nie będą segregować śmieci, muszą liczyć się z dwukrotnie wyższą ceną - 88 zł/os.

Głosowanie w tej sprawie odbyło się 10 sierpnia. 13 radnych było za, dwie osoby były nieobecne.

Podwyżka zacznie obowiązywać już od 1 września.

Idź do oryginalnego materiału