Niektórzy wzruszą ramionami. Ktoś choćby rzuci z przekąsem: „Po co niewidomych wozić aż do Kielc? Przecież i tak nic nie zobaczą”. To jedno z tych zdań, które więcej mówi o jego autorze niż o osobach niewidomych. Bo świat poznaje się nie tylko oczami.
Dźwiękiem ulicy. Zapachem lasu po deszczu. Dotykiem kamiennych murów, które pamiętają kilka stuleci. Smakiem regionalnej kuchni. Rozmową z drugim człowiekiem. Śmiechem przy wspólnym stole. Właśnie dlatego na całym świecie coraz większy nacisk kładzie się na turystykę dostępną – taką, z której mogą korzystać wszyscy, niezależnie od sprawności. Organizacja Narodów Zjednoczonych podkreśla, iż dostępna turystyka nie jest przywilejem, ale elementem równego uczestnictwa w życiu społecznym. Korzystają z niej nie tylko osoby z niepełnosprawnościami, ale także ich rodziny, opiekunowie i seniorzy.
Dlatego podpisana właśnie przez Powiat Opolski umowa z Polskim Związkiem Niewidomych Okręg Opolski ma znacznie większe znaczenie niż mogłoby się wydawać.
To nie jest zwykłe dofinansowanie wycieczki. To inwestycja w ludzi.
Dzięki podpisanej umowie grupa mieszkańców powiatu opolskiego – osób niewidomych i słabowidzących wraz z opiekunami – pojedzie na trzydniową wycieczkę do Kielc i okolic. Dla wielu będzie to jedna z nielicznych okazji, aby wyrwać się z codziennej rutyny, spotkać znajomych, poznać nowe miejsca i po prostu pobyć razem.
Jak podkreśla wicestarosta opolska Leonarda Płoszaj, za formalnym podpisem stoją przede wszystkim konkretni ludzie.
– Dzięki temu liczna grupa mieszkańców naszego powiatu – osób niewidomych i słabowidzących wraz z opiekunami – pojedzie na trzydniową wycieczkę do Kielc i okolic. Dla wielu z nich to coś więcej niż wyjazd. To możliwość spotkania z innymi, przełamania codziennej samotności, poznania nowych miejsc i po prostu spędzenia kilku dobrych dni razem – mówi Leonarda Płoszaj, wicestarosta opolska.
I właśnie samotność jest tu słowem kluczowym.
Osoby z dysfunkcją wzroku znacznie częściej niż reszta społeczeństwa ograniczają aktywność społeczną. Badania naukowe dotyczące podróżowania osób niewidomych pokazują, iż wyjazdy wzmacniają samodzielność, budują pewność siebie i pozwalają przełamywać bariery, które często są bardziej społeczne niż architektoniczne. Coraz więcej miejsc na świecie przygotowuje specjalne trasy dotykowe, audiodeskrypcję, modele zabytków czy przewodników wyszkolonych do pracy z osobami niewidomymi.
W Barcelonie można dotknąć modelu bazyliki Sagrada Família. W Berlinie muzea prowadzą specjalne oprowadzania z możliwością poznawania eksponatów dotykiem. W Austrii działają biura podróży organizujące wyjazdy, podczas których osoby widzące i niewidome wspólnie odkrywają świat, opisując sobie nawzajem to, czego nie da się zobaczyć albo usłyszeć.
Bo podróż nie zaczyna się w oczach. Zaczyna się w głowie. I w sercu.
Starosta opolski Henryk Lakwa zwraca uwagę, iż właśnie na tym polega rola samorządu.
– Samorząd to nie tylko drogi, mosty i inwestycje. To także wspieranie ludzi, organizacji i pozytywnych projektów. Życzymy uczestnikom pięknych wspomnień, bezpiecznej podróży i wielu powodów do uśmiechu – podkreśla Henryk Lakwa, starosta opolski.
Można oczywiście policzyć kilometry do Kielc. Można zastanawiać się, czy bliżej nie było. Tylko iż wtedy umyka najważniejsze. Dla osoby, która przez większą część roku żyje w czterech ścianach, każdy wyjazd jest odkrywaniem świata. Nie tego oglądanego przez szybę autokaru, ale świata ludzi, rozmów, emocji i doświadczeń.
I właśnie dlatego ta umowa jest ważna. Bo przypomina, iż dostępność nie kończy się na podjazdach i windach. Dostępność zaczyna się wtedy, gdy ktoś mówi: „Jedziecie z nami. Bo to jest także wasz świat.”

Fot. Powiat Opolski













