Zakup drogiego sprzętu bez przygotowania ludzi
W grudniu 2025 roku Miasto Świnoujście zakupiło nowoczesny podnośnik koszowy SOCAGE FORSTE 24D na podwoziu IVECO. Sprzęt kosztował ponad pół miliona złotych brutto i został odebrany jeszcze przed końcem roku. Problem w tym, iż mimo upływu kolejnych tygodni urządzenie nie wykonuje żadnych prac na terenie miasta.
Z dokumentów urzędowych wynika jasno, iż w momencie zakupu gmina nie posiadała pracowników z wymaganymi uprawnieniami do obsługi podnośnika. Szkolenia operatorów zaplanowano dopiero na koniec stycznia 2026 roku, a ich zakończenie przewidziano na marzec 2026 roku, pod warunkiem zdania egzaminów przed Urzędem Dozoru Technicznego.
Podnośnik stoi, a miasto przez cały czas płaci firmom zewnętrznym
Odpowiedź Prezydenta Miasta na interpelację radnej potwierdza, iż w okresie zimowym sprzęt nie był wykorzystywany do prac miejskich. Jednocześnie demontaż iluminacji świątecznych oraz inne prace wysokościowe realizowała zewnętrzna firma, zgodnie z obowiązującą umową.
W praktyce oznacza to, iż miasto ponosi podwójne koszty. Z jednej strony utrzymuje własny, drogi sprzęt, z drugiej przez cały czas finansuje usługi firm zewnętrznych. Taki model działania nie przynosi żadnych oszczędności i stoi w sprzeczności z deklarowanym celem zakupu podnośnika.
Miesiące przestoju i realne straty finansowe
Podnośnik został wprowadzony do ewidencji środków trwałych w grudniu 2025 roku. Od tego momentu biegnie amortyzacja oraz okres gwarancyjny. Każdy kolejny miesiąc przestoju oznacza zamrożenie publicznych pieniędzy bez jakiegokolwiek zwrotu.
Dodatkowo miasto ponosi koszty alternatywne. Wynajem podnośnika wraz z operatorem to wydatek rzędu kilkuset złotych za godzinę. Przy większych pracach w skali roku mogą to być dziesiątki tysięcy złotych, które mogłyby zostać zaoszczędzone, gdyby sprzęt był faktycznie wykorzystywany.
Brak planowania i odpowiedzialności
Największym problemem nie jest sam zakup urządzenia, ale brak synchronizacji działań urzędu. Zakup sprzętu nastąpił bez wcześniejszego przygotowania kadr oraz bez realnego planu wdrożenia go do pracy. W odpowiedzi urzędu nie wskazano, kto odpowiada za takie planowanie ani dlaczego nie zadbano o szkolenia pracowników przed odbiorem sprzętu.
Nie padła również odpowiedź na pytanie, czy analizowano inne rozwiązania, takie jak leasing, stopniowe wdrożenie sprzętu lub czasowe korzystanie z usług zewnętrznych do momentu uzyskania uprawnień przez pracowników.
Interpelacja potwierdziła niegospodarność
Sprawa została nagłośniona dzięki interpelacji radnej Doroty Konkolewskiej. Zawarte w niej pytania dotyczyły zasadności zakupu, liczby przeszkolonych pracowników oraz faktycznego wykorzystania sprzętu. Odpowiedź Prezydenta Miasta potwierdziła najważniejsze obawy mieszkańców – podnośnik stoi, a miasto przez cały czas zleca prace firmom zewnętrznym.
Pieniądze publiczne wymagają realnej kontroli
Zakup sprzętu za ponad pół miliona złotych bez możliwości jego natychmiastowego wykorzystania to przykład braku gospodarności w zarządzaniu środkami publicznymi. Mieszkańcy Świnoujścia mają prawo oczekiwać, iż inwestycje finansowane z ich podatków będą przemyślane i przyniosą realne korzyści, a nie kolejne miesiące przestoju i generowania kosztów.
Sprawa podnośnika pokazuje, jak ważna jest kontrola wydatków publicznych, transparentność decyzji urzędniczych oraz odpowiedzialność za planowanie inwestycji miejskich.
Zdjęcie poglądowe

2 godzin temu












