Od 1 stycznia 2027 roku właściciele nieruchomości w Kaliszu zapłacą wyższy podatek. Rada Miasta przyjęła uchwałę zakładającą wzrost stawek o około 2 procent. Podwyżki nie poparł Klub Radnych Koalicji Obywatelskiej. Jego przedstawiciele przekonują, iż zamiast sięgać do kieszeni podatników, miasto powinno poszukać oszczędności w swoich wydatkach.
Decyzja zapadła podczas sesji Rady Miasta Kalisza w czwartek, 29 października. Za uchwałą zagłosowało 11 radnych, ośmiu było przeciw, a trzech wstrzymało się od głosu. Jeden radny był nieobecny.
Nowe stawki obejmą zarówno nieruchomości mieszkalne, jak i grunty oraz budynki wykorzystywane przez przedsiębiorców. Przykładowo roczny podatek od metra kwadratowego powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego wzrośnie z 1,25 zł do 1,28 zł. W przypadku budynków związanych z działalnością gospodarczą stawka zwiększy się z 35,53 zł do 36,24 zł, a gruntów związanych z taką działalnością – z 1,45 zł do 1,48 zł za metr kwadratowy.
Dla mieszkania o powierzchni 60 metrów kwadratowych oznacza to wzrost samego podatku od powierzchni mieszkalnej o 1,80 zł rocznie. Łączna zmiana należności będzie zależała również od pozostałych opodatkowanych części nieruchomości, w tym gruntu.
KO: najpierw oszczędności, później podwyżki
Klub Radnych Koalicji Obywatelskiej sprzeciwił się podniesieniu stawek. Jak przekazuje radna Magdalena Sekura-Nowicka, według przedstawionych analiz zmiana ma przynieść miejskiemu budżetowi w 2027 roku około 1,7 mln zł dodatkowych dochodów. Jej zdaniem zabrakło jednak wskazania konkretnych przedsięwzięć, które miałyby zostać sfinansowane z tych pieniędzy.
- Z przedstawionych analiz wynika, iż podwyżka przyniesie budżetowi miasta w 2027 roku około 1,7 mln zł dodatkowych wpływów. Problem w tym, iż radnym nie przedstawiono żadnego konkretnego celu, na jaki te pieniądze zostaną przeznaczone. Nie wskazano inwestycji ani wymiernych korzyści dla mieszkańców. Uważamy, iż kwota ta mogłaby znaleźć swoje pokrycie w innych oszczędnościach – mówi Magdalena Sekura-Nowicka.
Radna wskazuje obszary, w których jej klub widzi możliwość ograniczenia wydatków. Wymienia Kancelarię Prezydenta oraz finansowanie sportu.
- Choćby w wydatkach na Kancelarię Prezydenta czy kolejnych milionowych dotacjach dla prywatnej spółki Handball, których skala nie przekłada się, naszym zdaniem, na adekwatne efekty sportowe dla miasta. Tym bardziej, iż na miejską spółkę MKS już przeznaczamy ogromne środki finansowe. Nie można też rezygnować z aktywnego poszukiwania zewnętrznych źródeł finansowania – dodaje radna KO.
Jak uzasadniono zmianę stawek?
W uzasadnieniu projektu wskazano, iż dodatkowe dochody mogą zostać przeznaczone na bieżące utrzymanie infrastruktury społecznej w Kaliszu lub na wkłady własne do projektów inwestycyjnych. Wymieniono więc ogólne kierunki wykorzystania pieniędzy, bez przypisania ich do konkretnego zadania.
Spór dotyczy zatem zarówno zasadności podwyżki, jak i priorytetów miejskich wydatków. Radni KO uważają, iż potrzebną kwotę można uzyskać przez oszczędności. Większość głosujących poparła jednak zmianę stawek.
Tak głosowali radni
Z przekazanego zestawienia głosowania imiennego wynika, że:
- Za podwyżką zagłosowali: Eskan Darwich, Marian Durlej, Mirosław Gabrysiak, Tomasz Grochowski, Sławomir Lasiecki, Kamila Majewska, Andrzej Plichta, Karolina Sadowska, Karolina Skrzypczyńska, Marcin Strzelec i Marta Walczykiewicz.
- Przeciw byli: Maciej Antczak, Sławomir Chrzanowski, Dariusz Grodziński, Anita Kaczorowska, Piotr Łuszczykiewicz, Marcin Małecki, Sławomir Matczak i Magdalena Sekura-Nowicka.
- Od głosu wstrzymali się: Artur Kijewski, Małgorzata Mosińska-Busz i Tadeusz Skarżyński.
PZA

1 godzina temu









