Łukasz Krasoń, pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych, który od najmłodszych lat walczy z dysmorfią mięśniową i aktywnie wspiera osoby z niepełnosprawnościami, przedstawił w Sejmie projekt ustawy dotyczącej asystencji osobistej.
Okazało się jednak, iż w sali obecnych było zaledwie kilku posłów. Zdjęcia pustej sali sejmowej pojawiły się na profilu prowadzonym przez Wojtka Sawickiego w mediach społecznościowych w czwartek wieczorem.
W pierwszych słowa wyznał on, iż ten widok pozostanie z nim do końca życia. "Poczułem się upokorzony. Potraktowany jak śmieć, obywatel ostatniej kategorii. Te puste fotele to symbol tego, jak Polska traktuje osoby z niepełnosprawnościami. Wstyd!" – nie krył oburzenia Sawicki.
Wojtek Sawicki w mocnych słowach o sytuacji w Sejmie
Twórca profilu Life On Wheelz, przekazał, iż 7 maja brał udział w posiedzeniu podkomisji sejmowej dotyczącej asystencji osobistej. Usłyszał wtedy wiele słów wsparcia, zapowiedzi i planów. Jak przyznał, poczuł, iż bierze udział w czymś ważnym i po raz pierwszy uwierzył, iż dożyje wprowadzenia ustawy o asystencji.
Jak podkreślił, pustki na sali sejmowej odebrały mu nadzieje. "Potwierdziły, iż politycy (wszystkich frakcji) tak naprawdę mają w d**** osoby z niepełnosprawnościami. Nic ich nie obchodzimy" – napisał.
I kontynuował: "Możemy tkwić do końca życia w dpsach (pozdrawiam Pana Nawrockiego) albo z naszymi schorowanymi rodzicami w niedostępnych mieszkaniach. Żyć poniżej minimum egzystencji. Zadłużać się/zbierać w internecie pieniądze na horrendalnie kosztowne operacje/terapie w Stanach. Nikt choćby nie kiwnie palcem. Chyba, iż można sobie z nami cyknąć fotkę. Wiem to najlepiej, bo mam wiele zdjęć z politykami". Na koniec dodał, iż "jest wściekły" i zawiedziony.