Poczobut wraca na Białoruś mimo apeli Tuska i Sikorskiego. Podał datę

dzienniknarodowy.pl 7 godzin temu
Zdjęcie: Poczobut wraca na Białoruś mimo apeli Tuska i Sikorskiego. Podał datę


Andrzej Poczobut, jeden z najbardziej znanych działaczy polskiej mniejszości, zapowiedział powrót na Białoruś. Chce wziąć udział w wrześniowym zjeździe Związku Polaków, choć jeszcze niedawno był więźniem reżimu w Mińsku. Polski rząd apelował, by został w kraju. On tłumaczy, iż lidera nie wolno oddzielać od ludzi, których prowadził.

Data wyznaczona na wrzesień

Andrzej Poczobut podał termin powrotu na Białoruś. Znany działacz polskiej mniejszości zamierza pojawić się w Mińsku we wrześniu 2026 roku. Powód jest konkretny: na 13 września zaplanowano Zjazd Związku Polaków na Białorusi, organizacji, z którą jest związany od lat.

Decyzja zaskakuje o tyle, iż jeszcze niedawno Poczobut znajdował się po drugiej stronie krat.

Pięć lat w więzieniu Łukaszenki

Dziennikarz spędził ponad pięć lat jako więzień polityczny białoruskiego reżimu. Sąd skazał go na osiem lat, formalnie za "podżeganie do nienawiści", w praktyce między innymi za teksty przypominające historię Armii Krajowej. Wolność odzyskał w maju 2026 roku, w ramach wymiany więźniów.

Cena, jaką zapłacił, była wysoka. Podczas odsiadki schudł o około 24 kilogramy, z 98 do 74. Mimo to nie zamierza trzymać się z dala od spraw, którym poświęcił życie.

Apele z Warszawy

Zapowiedź powrotu budzi niepokój w polskim rządzie. Zarówno szef MSZ Radosław Sikorski, jak i premier Donald Tusk mieli przekonywać działacza, by pozostał w kraju. Formalnego zakazu wyjazdu nie ma, więc ostatnie słowo należy do samego zainteresowanego.

Obawa jest zrozumiała. Człowiek, którego władza raz już wtrąciła do celi, wraca w bezpośredni zasięg tych samych służb.

"Trzeba dzielić losy"

Sam Poczobut tłumaczy decyzję krótko i twardo. "Jeżeli prowadziło się ludzi, to trzeba z nimi dzielić losy" powiedział. W tym jednym zdaniu mieści się cała logika jego postawy. Lider nie zostawia wspólnoty, którą przez lata reprezentował.

A wspólnota ta trwa w trudnych warunkach. Związek Polaków na Białorusi, nieuznawany przez władze w Mińsku, działa w podziemiu od 2005 roku. Mimo represji prowadzi nauczanie języka polskiego, z którego korzysta około 3800 dzieci. Dla nich obecność takiej postaci jak Poczobut jest czymś więcej niż symbolem. Jest dowodem, iż Polska o nich nie zapomniała.

Źródło: WP Wiadomości

Idź do oryginalnego materiału