Pociągi jeżdżą, ale w Łomży brakuje dworca. Koszty liczone w milionach

2 godzin temu
Kolej wróciła do Łomży kilka tygodni temu, ale od razu podróżni zwrócili uwagę, iż do komfortowej podróży niezbędny jest dworzec. Pierwsze dni wskazały, iż liczba podróżujących jest większa niż oczekiwana. Nic dziwnego, iż władze kolejowe ogłosiły budowę dworca. PKP S.A. ogłosiło przetarg, a we wtorek (8 lipca) otworzyło koperty z ofertami. W przetargu na zaprojektowanie i budowę nowego dworca kolejowego wpłynęło siedem ofert. O wyborze zwycięzcy zdecyduje wyłącznie cena, a rozstrzygnięcie może przynieść miastu ogromne oszczędności. Ponad 4 miliony różnicy między ofertami

Walka o kontrakt na budowę łomżyńskiego dworca zapowiada się niezwykle ciekawie. Najniższą ofertę złożyła firma MK-BUD, która wyceniła swoje prace na nieco ponad 7,2 mln zł. Co interesujące, kolejna propozycja w zestawieniu jest już o ponad dwa miliony droższa, a najdroższy wykonawca zażądał za realizację inwestycji prawie 11,5 mln zł. PKP musi teraz dokładnie zweryfikować wszystkie dokumenty pod kątem formalnym. Wybrany wykonawca będzie miał 82 tygodnie od momentu podpisania umowy na oddanie gotowego obiektu do użytku.

Modułowy minidworzec z wielkim dachem

Zgodnie z planem w Łomży powstanie nowoczesny, parterowy budynek modułowy o łącznej powierzchni użytkowej blisko 69 mkw. Co ciekawe, aż 63% tej przestrzeni (ponad 43 mkw.) zajmie klimatyzowana poczekalnia z holem. Reszta zostanie przeznaczona na nowoczesne sanitariaty, pomieszczenia techniczne oraz punkt obsługi. Prawdziwym wyróż
Idź do oryginalnego materiału