Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież akademicka i wykolejona, pisarze i murarze, Kurpie i Kaszubi, no i Warszawiacy, których wszyscy inni nie lubili. Bo Warszawiacy...
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Pochód to moje środowisko naturalne
Powiązane
Transformacja bezpieczna i rentowna
39 minut temu
System kaucyjny zwiększył efektywność recyklingu
39 minut temu
Planował zamach w USA. FBI zatrzymało 18-latka
3 godzin temu
Polecane
"Uwaga, tu policja". Wieczorna akcja służb w Ostrołęce
4 godzin temu
Nowy sponsor nie pomógł. Wisła przez cały czas czeka
4 godzin temu

5 miesięcy temu










