Po bulwersującym nagraniu ruszyły kontrole w DPS w Nowinach

1 tydzień temu

Nagranie z Domu Pomocy Społecznej w Nowinach wywołało ogromne poruszenie i uruchomiło całą serię kontroli oraz postępowań. Sprawą zajmują się m.in. prokuratura, Rzecznik Praw Obywatelskich, Lubelski Urząd Wojewódzki i Urząd Ochrony Danych Osobowych. Na nadzwyczajnej sesji Rady Powiatu radni dopytywali, co wydarzyło się w placówce, jak wyglądał nadzór nad DPS i czy wcześniejsze sygnały były adekwatnie oceniane.

Sprawa zaczęła się od materiału opublikowanego 24 września przez Wirtualną Polskę. Na nagraniu z DPS w Nowinach pokazano nagą mieszkankę placówki siedzącą na łóżku bez materaca, z nogami unieruchomionymi pasami. Dyrekcja potwierdziła, iż kobieta jest podopieczną domu, ale zaznaczyła, iż dokładne okoliczności zdarzenia wymagają wyjaśnienia.

Na nadzwyczajnej sesji, zwołanej na wniosek radnych opozycji w poniedziałek, 5 października, starosta Piotr Deniszczuk poinformował, iż zabezpieczono dokumentację, skontaktowano się z rodziną mieszkanki i jej kuratorem, a sprawę przekazano prokuraturze. Zgłoszenie dotyczące możliwego naruszenia ochrony danych osobowych trafiło również do Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Sprawą zajęli się także Rzecznik Praw Obywatelskich i Lubelski Urząd Wojewódzki. Kontrole i czynności prowadzą również inne uprawnione instytucje, a niezależnie od tego trwa postępowanie wewnętrzne w samym DPS oraz działania kontrolne PCPR. Na razie żadna z tych instytucji nie przedstawiła jednak ostatecznych ustaleń, które pozwalałyby jednoznacznie wskazać, co dokładnie wydarzyło się w placówce i kto ponosi za to odpowiedzialność.

Wioletta Iwaniuk, pełniąca obowiązki dyrektora Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, informowała, iż DPS w Nowinach był w poprzednich latach regularnie kontrolowany, m.in. pod kątem stosowania środków przymusu bezpośredniego, zatrudnienia i przestrzegania praw mieszkańców. Według informacji przedstawionych na sesji wcześniejsze kontrole nie wykazały nieprawidłowości w tych obszarach.

Radni opozycji przypominali jednak, iż zastrzeżenia dotyczące funkcjonowania DPS w Nowinach pojawiały się już wcześniej. Tomasz Szczepaniak pytał, kto faktycznie sprawował nadzór nad placówką i jakie były jego efekty.

– Nie wystarczy, iż nadzór formalnie istnieje. Powinien być rzeczywisty, regularny i skuteczny – mówił. Zwracał również uwagę na kwalifikacje osób uczestniczących w kontrolach i potrzebę wyjaśnienia wszelkich okoliczności mogących budzić wątpliwości co do ich bezstronności.

Do swoich wcześniejszych wystąpień wrócił też Marcin Łopacki. Przypomniał, iż już w 2024 roku zgłaszał uwagi dotyczące funkcjonowania DPS i analizował protokoły wcześniejszych kontroli. Teraz pytał, czy sytuacja pokazana na nagraniu była jednostkowym przypadkiem oraz czy wcześniejsze sygnały zostały adekwatnie ocenione.

– Nie chcę tego oceniać. Mam nadzieję, iż służby powołane do tego rzetelnie przeprowadzą śledztwo – mówił.

Dyskusja wyszła zresztą poza sam DPS w Nowinach. Opozycja wracała również do wcześniejszych kontroli i problemów w drugim powiatowym domu pomocy społecznej – w Rejowcu. Padały pytania o reakcję zarządu powiatu na stwierdzone tam nieprawidłowości oraz o sposób sprawowania nadzoru nad obiema placówkami.

Dyrektor DPS w Nowinach Aneta Lipiec podkreślała, iż sytuacja pokazana na nagraniu jest niedopuszczalna i musi zostać dokładnie wyjaśniona. Zaznaczała jednak, iż nie można na tej podstawie obciążać całej załogi. Po publikacji materiału w ogólnopolskich mediach na pracowników DPS – jak mówiła – spadła fala krytyki i hejtu. Dyrektor apelowała, by do czasu zakończenia wszystkich postępowań nie przesądzać odpowiedzialności konkretnych osób i nie przenosić jej na wszystkich zatrudnionych w placówce.

Podczas sesji pojawiły się również pytania o to, kto wykonał nagranie, dlaczego je zrobił i w jakich okolicznościach trafiło ono do mediów. Na razie także te kwestie pozostają niewyjaśnione.

Idź do oryginalnego materiału