PMI zanurkował. Jest jednak kilka powodów, by nie wpadać w panikę

lewiatan.org 2 godzin temu
Zdjęcie: mariusz1


Komentarz Mariusza Zielonki, głównego ekonomisty Lewiatana

To najniższy poziom od 11 miesięcy i już czternasty miesiąc z rzędu, w którym indeks pozostaje poniżej granicy 50 pkt., oddzielającej rozwój od spowolnienia. Pogorszyły się wszystkie główne składowe badania. Nowe zamówienia spadły najszybciej od roku, zamówienia eksportowe kurczą się już siódmy miesiąc z rzędu, a zapasy gotowych wyrobów rosną w tempie najwyższym od 21 miesięcy.

Zanim jednak uznamy ten odczyt za sygnał gwałtownego pogorszenia koniunktury, warto zwrócić uwagę na jedną rzecz. Ankiety były zbierane między 11 a 24 czerwca, a porozumienie o zawieszeniu broni między USA i Iranem ogłoszono 17 czerwca, dokładnie w połowie okresu badania. Część firm odpowiadała jeszcze w czasie, gdy ropa kosztowała ponad 95 dolarów za baryłkę, a Cieśnina Ormuz pozostawała zablokowana. Pozostałe wypełniały ankiety już po spadku cen ropy i uspokojeniu sytuacji geopolitycznej. Trudno oczekiwać, żeby taki odczyt dawał jednoznaczny obraz gospodarki.

PMI ma zresztą jeszcze jedno ograniczenie, o którym rzadko się mówi. Badanie obejmuje ponad 200 firm produkcyjnych. Tymczasem w Polsce działa blisko 18 tys. przedsiębiorstw przetwórczych zatrudniających co najmniej 50 pracowników. Próba obejmuje więc mniej niż 1,2% ogółu. Dodatkowo PMI jest indeksem dyfuzji. Pokazuje, czy sytuacja się poprawia lub pogarsza, ale nie mówi nic o skali tych zmian.

To ma znaczenie zwłaszcza dziś. Kilkanaście dużych firm z sektora zbrojeniowego, energetycznego czy KGHM odpowiada za około 15-20% produkcji przemysłowej, ale w próbie PMI stanowią zaledwie kilka procent respondentów. W efekcie badanie może systematycznie niedoszacowywać wpływu tych branż na cały przemysł. To dobrze tłumaczy rozbieżność, którą obserwujemy od wielu miesięcy. PMI pozostaje poniżej 50 pkt., podczas gdy dane GUS pokazują wzrost produkcji przemysłowej o 3,1% r/r w kwietniu i 4,1% r/r w maju.

Ostrożnie należy też interpretować informacje o gwałtownym pogorszeniu oczekiwań przedsiębiorców. Raport podkreśla, iż nastroje są najsłabsze od marca 2020 r., ale gdy zajrzymy do szczegółów, obraz wygląda spokojniej. Optymistyczne prognozy deklaruje 23% respondentów, pesymistyczne 20%. To niewielka przewaga optymistów, a nie sygnał załamania koniunktury.

Pozytywnym elementem czerwcowego badania jest dalsze wyhamowanie presji kosztowej. Koszty produkcji i ceny wyrobów gotowych rosły najwolniej od trzech miesięcy. To dobrze współgra z szybkim szacunkiem inflacji, który pokazał CPI na poziomie 2,5% r/r, poniżej zarówno mojej prognozy, jak i konsensusu rynkowego.

Więcej komentarzy ekonomicznych w serwisie społecznościowym X, na profilu naszego eksperta Mariusza Zielonki, https://x.com/MariuszZielon11

Konfederacja Lewiatan

Idź do oryginalnego materiału