Pierwszy na świecie przegląd śmieci morskich ujawnił, iż wybrzeża w 93 proc. państw zanieczyszczone są przez plastikowe opakowania po żywności i napojach. Zdaniem naukowców nie wystarczy jednak, iż będziemy śmiecić mniej – ograniczenie produkcji i wykorzystania tych materiałów jest w tej chwili absolutnym priorytetem ekologicznym.
Największe na świecie badania plażowych śmieci
Opublikowane 20 maja br. w czasopiśmie One Earth wyniki są podsumowaniem danych zebranych w 112 krajach otoczonych 13 morzami i 9 systemami oceanicznymi – łącznie obszar ten zamieszkuje 86 proc. światowej populacji. Naukowcy zebrali ponad 5 tys. ankiet ujawniających skład odpadów znajdowanych na wybrzeżach i poddali go szczegółowej analizie opartej na metodologii Monte Carlo.
Celem badania było zweryfikowanie źródeł odpadów, które zanieczyszczają środowisko naturalne – według wcześniejszych szacunków co roku poza wysypiskami ląduje choćby 20 mln ton plastikowych śmieci. Według profesora Richarda Thompsona OBE FRS, założyciela Międzynarodowej Jednostki Badawczej ds. Śmieci Morskich na Uniwersytecie w Plymouth i głównego autora badania, wyniki analizy mają posłużyć przemysłowi i decydentom do lepszego ukierunkowania działań związanych z ograniczeniem problemu obecności tworzyw sztucznych w przyrodzie.
Może cię zaciekawić: Drony oczyszczają dna mórz. Nowa broń w walce ze śmieciami
Wybrzeża zanieczyszczone przez nasze niechlujstwo
Z badania wynika, iż opakowania po żywności są dominującym typem śmieci na plażach – były zaliczane do trzech najczęściej spotykanych typów odpadów w 53 proc. spośród 112 analizowanych państw. Na kolejnych pozycjach znalazły się nakrętki, wieczka oraz plastikowe butelki (51 proc. państw). Łącznie w ponad 90 proc. analizowanych państw główny problem stanowią odpady związane z konsumpcją żywności i napojów.
Wysoko w niechlubnym rankingu odpadów znajdowanych na wybrzeżach były również plastikowe torby (40 proc. państw), niedopałki papierosów (38 proc.) oraz sprzęt wykorzystywany w rybołówstwie (34 proc.).
Na powszechność problemu wskazują analizy regionalne – opakowania po żywności były jednym z trzech najczęściej spotykanych rodzajów odpadów na Oceanie Arktycznym. Naukowcy tłumaczą ten fakt obecnością niewielkich, odizolowanych społeczności, które mają ograniczony dostęp do systemów gospodarowania odpadami. W Europie z kolei odnotowano najwyższe na świecie zanieczyszczenie niedopałkami papierosów, w Azji – plastikowymi torbami, zaś na wybrzeżach Oceanu Południowego dominowały śmieci związane z żeglugą i połowami ryb.
Warto przeczytać: 35 kilogramów plastikowych śmieci rocznie na osobę. Europa zwiększa recykling, Polska nie nadąża
Jedyne rozwiązanie to produkować mniej
Z analiz OECD wynika, iż do 2060 r. łączna ilość plastiku nagromadzonego w oceanach może osiągnąć 145 mln ton metrycznych. Odpady z tworzyw sztucznych zaburzają procesy ekologiczne, szkodzą dzikiej przyrodzie, a także są zagrożeniem dla ludzkiego zdrowia. Koszty finansowe z nimi związane w nieproporcjonalnie dużym stopniu obciążają najuboższe państwa świata.
Autorzy badania podkreślają, iż gospodarka odpadami nie jest w stanie rozwiązać tego globalnego problemu – konieczne są również działania po stronie produkcji, obejmujące konsekwentne ograniczanie podaży tworzyw sztucznych. Sposób, w jaki pakujemy żywność i napoje, musi się jak zmienić, i to jak najszybciej.
zdj. główne: Sebastian Latorre/Unsplash
Pisząc artykuł, korzystałam z:
Kelly M, Cordova M, Jobling S et al., Food and beverage plastics dominate global shorelines: A harmonized rank-based assessment of usage types to guide interventions, One Earth, 2026; doi: 10.1016/j.oneear.2026.101712

1 godzina temu













![W niedzielę przedsmak lata [POGODA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/03/Baner-oblacki-v2.png)
