Plastik z oceanu zamienią w asfalt? Hawaje testują zaskakujący pomysł

1 godzina temu
Zdjęcie: Hawaje


Ambitny projekt inżynierów pracujących na Hawajach dowodzi, iż zanieczyszczenie środowiska da się ograniczać z korzyścią dla gospodarki, a żaden surowiec nie jest dziś bezużyteczny. Nowy pomysł na recyklowany asfalt ma ulżyć oceanom i zapełniającym się wysypiskom śmieci.

Plastikowe odpady zalewają wyspy

Problem odpadów z tworzyw sztucznych zalegających w oceanach i wyrzucanych na popularne plaże dotyczy nie tylko Hawajów. Coraz więcej wyspiarskich państw rejestruje rosnące zaśmiecenie mórz, a w wielu przypadkach chodzi o import zanieczyszczeń – prądy morskie niosą butelki, opakowania i stare sieci rybackie przez tysiące kilometrów.

Cierpią mieszkańcy, turyści, a przede wszystkim stworzenia żyjące w oceanach, które zaplątują się w plastikowe worki i liny, a często konsumują większe i mniejsze fragmenty tworzyw sztucznych, narażając zdrowie i życie. Śmieci zalegają również na rafach koralowych, blokując słońce i transportując szkodliwe patogeny chorobotwórcze. Skala problemu rośnie w miarę, jak plastik rozkłada się na mniejsze fragmenty, przenikając jeszcze dalej i głębiej do środowiska.

Warto przeczytać również: Śmiertelna dawka plastiku – badania pokazują skalę zagrożenia dla morskich gatunków

Asfalt z oceanicznych śmieci

Na Hawajach już od sześciu lat drogi budowane są z asfaltu modyfikowanego polimerami (PMA), który jest trwalszy i bardziej wytrzymały niż tradycyjne nawierzchnie. Naukowcy z Hawaiʻi Pacific University postanowili sprawdzić, czy wykorzystywane do jego produkcji granulki styrenu-butadienu-styrenu (SBS) można zastąpić plastikiem wyławianym z mórz. Badania sfinansował Departament Transportu Hawajów

Na potrzeby eksperymentu wykorzystano sieci rybackie pozyskane z wód przybrzeżnych archipelagu. Ich podaż zwiększyła się w ostatnim czasie dzięki Bounty Project, który oferuje rybakom środki finansowe za usuwanie odpadów z Oceanu Spokojnego. Łączny wyłów z tego tytułu osiągnął już 84 tony.

Następnie oceaniczny plastik został przetworzony i zastosowany w produkcji asfaltu. Otrzymany materiał wykorzystano do odnowienia nawierzchni fragmentu drogi na wyspie Oahu. Co najważniejsze, analiza przeprowadzona po roku użytkowania jezdni nie wykazała, aby do środowiska uwalniało się więcej mikroplastiku niż w przypadku stosowanego wcześniej asfaltu.

Ta praca pokazuje, iż recykling może działać, gdy społeczeństwo stawia zrównoważony rozwój na pierwszym miejscu – skomentowała wyniki Jennifer Lynch, kierowniczka zespołu badawczego z Centrum Badań nad Odpadami Morskimi na hawajskiej uczelni.

Może cię zaciekawić: Podwodny świat nawiedzony przez sieci widma

Nie pierwszy taki sukces na Hawajach

Tony wydobytych z morza sieci widmo posłużyły również do rozwoju programu Hawaiʻi Nets to Energy Program: już od ponad 20 lat wyławiane odpady przetwarzane są na paliwo, które zasila specjalną elektrownię w Honolulu. Z szacunków wynika, iż ze 100 ton plastikowych śmieci można wyprodukować energię, która starczy na roczne zaopatrzenie w prąd 43 gospodarstw domowych.

Organizacja ekologiczna Parley for the Oceans od lat zbiera z plaż odpady z tworzyw sztucznych i poddaje je recyklingowi. Po przetworzeniu powstają karabinki wspinaczkowe, klocki, biżuteria, ale także przedmioty edukacyjne.

Działalność ta ma co prawda mniejszą skalę niż budowa dróg czy produkcja asfaltu, ale zamierzona jest na zaangażowanie i uświadamianie lokalnego społeczeństwa. Hawajczycy mogą wziąć udział w warsztatach przetwarzania syntetycznego surowca wtórnego w praktyczne obiekty codziennego użytku. Sprzątanie plaż zaczyna tym samym nabierać zupełnie nowego znaczenia.

Idź do oryginalnego materiału