Plany zagospodarowania – cz.1 Dąbrówka Wielka

1 miesiąc temu

Dlaczego zmieniamy Miejski Plan Zagospodarowania Przestrzennego? Za każdym razem powód jest ten sam. Wnioskują o to sami mieszkańcy. Właściciele konkretnych działek, którzy chcą zmienić przeznaczenie swojego terenu, wybudować dom, uporządkować sposób zagospodarowania nieruchomości. Plan nie zmienia się z urzędu, ze względu na koncepcje urzędników. Zmienia się na wniosek właścicieli – mieszkańców Piekar Śląskich.

Aktualnie mówimy o projekcie dla Dąbrówki Wielkiej – ul. Szybowej. Wokół tej zmiany pojawiło się kilka obaw okolicznych mieszkańców. Także były prezydent ma swoje zastrzeżenia. Warto je spokojnie omówić.

Obawa o wydobycie złóż cynku i ołowiu w Dąbrówce Wielkiej

Plan nie przewiduje takiej możliwości. Ani aktualny, ani ten po zmianach. Dodatkowo – warto pamiętać, iż na tym terenie nie ma zlokalizowanych złóż. Ponadto miasto nie wyraża i nie wyrazi zgody na wydanie koncesji na wydobycie. Deklaracja Pani Prezydent w tym temacie była jednoznaczna.

Próba wydobycia byłaby sprzeczna z planem zagospodarowania jaki obowiązuje i nie ma możliwości wydania koncesji na wydobycie w takich warunkach.

Temat był szeroko analizowany – nie ma podstaw do niepokoju. Pisałem także o tym bardzo szeroko – były spotkania z mieszkańcami. Odsyłam do wcześniejszych materiałów.

Wydobycie cynku i ołowiu w Dąbrówce Wielkiej spotkanie z mieszkańcami
Wydobycie cynku i ołowiu

Obawa o zdrowie przyszłych mieszkańców

Na wniosek właścicieli działek proponujemy przekształcenie części terenu pod zabudowę jednorodzinną. Mieszkańcy Dąbrówki Wielkiej chcą wybudować domy na swojej własności. Jest to teren leżący na uboczu, ta zabudowa nie będzie nikomu przeszkadzać.

Jednocześnie w bezpośrednim sąsiedztwie już dziś mieszkają ludzie, więc nie jest to zagospodarowanie dziewiczego terenu. Jednak jak każde plany zabudowy – budzą obawy i sprzeciwy. Formalno-prawnie i planistycznie nie ma jednak przeciwskazań do budowy domu jednorodzinnego w tym rejonie.

Sąsiedzi podnoszą inne obawy – skażenia i zanieczyszczenia tego terenu przez co może być niebezpieczny dla przyszłych mieszkańców. A przecież jednak znajdują się tutaj już domy. jeżeli teren miałby stanowić zagrożenie, trudno uzasadnić, dlaczego miałby być bezpieczny dla obecnych mieszkańców, a nie dla przyszłych.

Obawa o odwodnienie terenu i układ drogowy

Miejscowy plan nie rozstrzyga szczegółowych rozwiązań technicznych. Te szczegółowe rozwiązania wynikają z przepisów prawa budowlanego i są weryfikowane na etapie projektów budowlanych. Każda inwestycja – dom czy droga – musi mieć zapewnione prawidłowe odwodnienie zgodnie z obowiązującymi normami. Na tej podstawie wydawane jest pozwolenie na budowę, które później musi być zrealizowane zgodnie z projektem.

Obawa o przyszłość stadniny koni

Właściciel chce dalej prowadzić działalność i ją rozwijać. Uwzględniliśmy jego uwagi w planie w takim zakresie w jakim było to możliwe. Tak, aby mógł kontynuować funkcjonowanie stadniny, a choćby rozwijać swoją działalność. To również jest prywatna własność i konkretna działalność, która ma swoje prawa.

Warto jednak pamiętać, iż planiści poruszają się w gąszczu przepisów, dokumentów i uzgodnień, więc nie wszystko jest możliwe. Zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego muszą być zgodne z innym dokumentem (który powstaje wcześniej) – studium.

Spotkania z mieszkańcami

Radna Klaudia Franiel wzięła udział w spotkaniu w terenie – z mieszkańcami, którzy chcieli porozmawiać na temat problemów które dostrzegają. I ich obaw. Z relacji radnej wynika, iż rozmowa była spokojna, rzeczowa i było to dobre, konstruktywne spotkanie.

We wtorek planowane jest duże spotkanie Prezydent Sławy Umińskiej-Kajdan z mieszkańcami w temacie Planów Zagospodarowania Przestrzennego. Wezmą w nim udział także urzędnicy, planiści i konkretnie odpowiedzą na wszystkie pytania i wątpliwości mieszkańców.

To nie są tematy, które powinno się omawiać w emocjach i atmosferze awantury, choć oczywiście zawsze znajdą się tacy, dla których to okazja, iż zaistnieć i spróbować coś na tym niepokoju społecznym ugrać. Widać to na facebooku, w komentarzach – gdzie głównym problemem lokalnego “działacza” – nie były zapisy planu, ale jego “zasługi”. Takie podejście nie służy jednak mieszkańcom, nie rozwiązuje żadnych kwestii związanych z planem i nie przynosi niczego dobrego.

Podsumowanie

Zmiany w planie to zawsze próba pogodzenia różnych interesów. Jedni chcą budować. Inni chcą zachować obecny charakter okolicy. Ktoś myśli o rozwoju działalności. Ktoś o spokoju. Każdy ma nieco inny pomysł na przyszłość, inne spojrzenie i inne potrzeby.

Naszą rolą jest ważyć racje i szukać rozwiązań zgodnych z prawem, możliwych do realizacji i respektujących prawa właścicieli. Bo bardzo często dochodzi do próby decydowania o cudzej własności i tym co mogą, a czego nie mogą robić jej właściciele. I to na pewno nie jest dobry kierunek. To właśnie na wniosek właścicieli wprowadzane są zmiany – dotyczą ich terenów – i jeżeli nie koliduje to z interesami innych mieszkańców, z ich potrzebami i prawami – nie powinno być blokowane.

Dlatego rozmawiamy. Analizujemy. I wprowadzamy zmiany tam, gdzie są one uzasadnione i zgodne z przepisami. Pracujemy dalej.

.

Idź do oryginalnego materiału