W Kozodrzy w gminie Ostrów planowana jest budowa zakładu termicznego przetwarzania odpadów medycznych i weterynaryjnych, w tym odpadów niebezpiecznych. Inwestycja wywołała zdecydowany sprzeciw części mieszkańców, którzy protestują, zbierają podpisy i kierują pisma do instytucji uczestniczących w postępowaniu. Władze gminy podkreślają natomiast, iż na obecnym etapie nie zapadła decyzja zezwalająca na realizację przedsięwzięcia. Trwa procedura dotycząca wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, a mieszkańcy mogą formalnie przedstawiać swoje uwagi i wnioski.
Sprawa planowanej inwestycji w Kozodrzy stała się w ostatnich tygodniach jednym z najczęściej dyskutowanych tematów w gminie Ostrów i szerzej – w powiecie ropczycko-sędziszowskim. Chodzi o plan budowy instalacji przeznaczonej do termicznego przetwarzania odpadów, w tym medycznych i weterynaryjnych.
Wniosek w tej sprawie złożyła spółka Rapid. Jak wynika z informacji przedstawionych przez wójta gminy Ostrów Grzegorza Ożoga na łamach „Życia Ostrowa”, dokumenty wpłynęły do urzędu 30 kwietnia 2026 roku. Inwestor dołączył do nich raport o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko.
Zakład na prywatnym terenie w Kozodrzy
Planowana inwestycja miałaby zostać zlokalizowana w Kozodrzy. Teren jest własnością prywatną i – jak informował wójt – objęty jest miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, który nie zabrania działalności o takim charakterze.
Obowiązujący dla tego terenu miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego został uchwalony w 2013 roku. W kontekście planowanej inwestycji istotna jest zmiana wprowadzona względem wcześniejszych regulacji. Plan z roku 2008 zakazywał prowadzenia tego rodzaju działalności, jednak w dokumencie zmienionym pięć lat później przez ówczesne władze ograniczenia tego nie uwzględniono. Oznacza to, iż obecne przepisy planistyczne nie wykluczają realizacji takiej inwestycji.
Planowany obiekt miałby posiadać infrastrukturę niezbędną do prowadzenia procesu termicznego przetwarzania odpadów. Dokumentacja opisuje m.in. rozwiązania dotyczące przyjmowania i magazynowania odpadów, ich transportowania wewnątrz zakładu, spalania, oczyszczania gazów oraz postępowania z pozostałościami po procesie. Analizowane są również potencjalne emisje do powietrza, oddziaływanie na wody powierzchniowe i podziemne, hałas oraz wpływ transportu.
Mieszkańcy protestują
To właśnie rodzaj i ilość odpadów, które mogłyby być przetwarzane w Kozodrzy, stały się głównym źródłem obaw części lokalnej społeczności. Mieszkańcy pytają m.in. o pochodzenie odpadów, wzrost ruchu ciężarowego, możliwe emisje oraz długofalowe oddziaływanie instalacji na otoczenie.
19 sierpnia na terenie planowanej inwestycji odbył się protest, w którym uczestniczyło kilkadziesiąt osób. Następnie protestujący przenieśli się przed Urząd Gminy Ostrów, gdzie spotkał się z nimi wójt Grzegorz Ożóg.
Sprzeciw nie ogranicza się do demonstracji. Mieszkańcy zbierają podpisy, przygotowują petycje i indywidualne pisma oraz nagłaśniają swoje stanowisko.
Jednocześnie należy zaznaczyć, iż obawy przedstawiane przez protestujących są stanowiskiem strony społecznej. Samo wskazanie określonych substancji czy emisji w dokumentacji przedsięwzięcia nie oznacza, iż dopuszczalne normy zostaną przekroczone. Ustalenie potencjalnego wpływu zakładu na środowisko i zdrowie mieszkańców jest jednym z podstawowych celów prowadzonego w tej chwili postępowania środowiskowego.
Wójt: inwestycja nie ma jeszcze zgody na budowę
W opublikowanym w „Życiu Ostrowa” materiale wójt Grzegorz Ożóg szczegółowo odniósł się do procedury. Zwrócił przede wszystkim uwagę na kwestię, która w publicznej dyskusji może łatwo zostać przeoczona: toczące się postępowanie nie oznacza, iż inwestor otrzymał zgodę na realizację inwestycji.
Wójt wskazał, iż w tej chwili rozpatrywany jest wniosek o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Jest to dopiero jeden z etapów procesu inwestycyjnego. Jak zaznaczył, decyzja środowiskowa „nie jest pozwoleniem na budowę i nie uprawnia do rozpoczęcia prac”.
Podobne stanowisko samorządowiec przedstawiał podczas protestu. Wójt informował mieszkańców, iż procedowanie tak poważnych spraw może trwać choćby półtora roku lub dwa lata, a możliwość realizacji przedsięwzięcia nie jest w tej chwili przesądzona.
Poza formalnym udziałem społeczeństwa w postępowaniu dotyczącym decyzji środowiskowej wójt Grzegorz Ożóg zorganizował dodatkowe spotkania informacyjne dla mieszkańców wszystkich miejscowości gminy Ostrów. Przedstawił na nich przebieg procedury, jej kolejne etapy oraz sposoby włączenia się mieszkańców w prowadzone postępowanie. Zachęcał także do zapoznawania się z dokumentacją i składania uwag oraz wniosków w wyznaczonym terminie.
Dokumentację analizują również inne instytucje
Z informacji przekazanych przez wójta wynika, iż raport inwestora ma zostać poddany szczegółowej analizie. Gmina zapowiedziała również zlecenie jego oceny zewnętrznemu ekspertowi posiadającemu doświadczenie w gospodarce odpadami, ochronie środowiska, kontroli i postępowaniach administracyjnych.
Dokumentacja trafia także do instytucji uczestniczących w procedurze. Wśród nich są m.in. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie, adekwatny organ Państwowej Inspekcji Sanitarnej, Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie oraz organ adekwatny w sprawie pozwolenia zintegrowanego – Marszałek Województwa Podkarpackiego.
Każda z instytucji analizuje przedsięwzięcie w zakresie swoich kompetencji. Możliwe jest również wezwanie inwestora do uzupełnienia raportu lub przedstawienia dodatkowych informacji.
Mieszkańcy mogą składać uwagi i wnioski
Istotną częścią procedury jest udział społeczeństwa. Wójt podkreśla, iż możliwość zapoznania się z dokumentacją oraz składania uwag nie jest jedynie nieformalną konsultacją, ale elementem postępowania administracyjnego.
Uwagi i wnioski dotyczące planowanej inwestycji można składać do 11 września 2026 roku w Urzędzie Gminy Ostrów.
Stanowisko można przekazać pisemnie, elektronicznie lub ustnie do protokołu. Oznacza to, iż mieszkańcy zainteresowani sprawą – zarówno przeciwnicy przedsięwzięcia, jak i osoby mające pytania czy oczekujące dodatkowych analiz – mają możliwość formalnego przedstawienia swoich argumentów w ramach prowadzonej procedury.
Niezależnie od tego część mieszkańców prowadzi akcję zbierania podpisów pod petycją przeciwko realizacji inwestycji.
Sprawa ważna dla całego powiatu
Choć planowany zakład ma być zlokalizowany w Kozodrzy, dyskusja dotycząca przedsięwzięcia wykracza poza jedną miejscowość. Skala zakładu, potencjalny transport odpadów oraz charakter przetwarzanych materiałów powodują, iż sprawą interesują się również mieszkańcy innych miejscowości gminy Ostrów i powiatu ropczycko-sędziszowskiego.
Kozodrza jest już miejscowością związaną z gospodarką odpadami – funkcjonuje tam Zakład Zagospodarowania Odpadów. Planowana spalarnia jest jednak odrębnym przedsięwzięciem prywatnego inwestora i wymaga przeprowadzenia osobnej procedury administracyjnej.
Na obecnym etapie nie można zatem przesądzić ani tego, iż zakład powstanie, ani tego, iż inwestycja zostanie zablokowana. Postępowanie środowiskowe trwa, dokumentacja jest analizowana, a głos mieszkańców stanowi jeden z elementów procedury.
Dla mieszkańców powiatu najbliższą istotną datą jest 11 września 2026 roku – do tego dnia można składać uwagi i wnioski dotyczące przedsięwzięcia. Dopiero kolejne etapy postępowania i stanowiska adekwatnych instytucji pokażą, jaka będzie przyszłość planowanej spalarni w Kozodrzy.

1 godzina temu











