Nowe doniesienia w sprawie możliwego zamachu na premiera i szefa MON. Przekazał je sam Donald Tusk. Potencjalny zamachowiec został zatrzymany. Sygnał o potencjalnym zamachu na premiera Służby dostały w niedzielę rano sygnał dotyczący możliwego zamachu na premiera Donalda Tuska i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza. W związku z tym zorganizowano specjalne spotkanie przedstawicieli służb. – Sprawę traktujemy śmiertelnie poważnie. Wiem, iż na wielu antenach, wielu pseudoekspertów wypowiada się dzisiaj z niedowierzaniem, dlaczego o tym poinformowaliśmy. Dlatego, iż sprawa, podkreślam, jest śmiertelnie poważna – powiedział rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński. – Te sygnały wpłynęły najpierw do Służby Ochrony Państwa. To oni pierwsi weryfikują te informacje. Zebrane informacje przekazują do policji. Policja swoimi źródłami, swoimi kanałami, bardziej próbuje to wyjaśnić, zweryfikować i uprawdopodobnić. Mówimy o dużym prawdopodobieństwie spełnienia tych gróźb – wyjaśnił. Jak podkreślił, informacja była na tyle poważna i wiarygodna, iż postanowiono ujawnić ją opinii publicznej. Do treści zgłoszenia, które wpłynęło do polskich służb, dotarło TVN24. Ujawniono jego treść. – Zgłaszający nawiązał za pośrednictwem mediów społecznościowych kontakt z jedną z radykalnych organizacji, poszukując ochotników do przeprowadzenia zamachu z wykorzystaniem broni palnej. Zgłaszający informował, iż spotkał się z mężczyzną o imieniu Krzysztof, z którym rozmawiał o broni, nienawiści do rządu i planowanym zabójstwie