Jeszcze niedawno mówiło się o planach PKP, które ujęły remont dworca w Ozorkowie w Programie Inwestycji Dworcowych na lata 2024 – 2030. Teraz okazuje się jednak, iż takich planów kolej już nie ma. Ozorkowski dworzec nie został też zakwalifikowany do programu Dworce Przyjazne Mieszkańcom.
– Rozmawiałam niedawno z dyrektorem inwestycji w PKP , który zasugerował, iż dobrze by było, aby miasto współuczestniczyło w późniejszym utrzymaniu tego budynku po remoncie – mówiła na niedawnej sesji Iwona Adamczewska, wiceprzewodnicząca RM. – Nie ukrywam, iż zależy mi, aby ten temat pchnąć do przodu.
Burmistrz Jacek Socha nie ukrywał swojego sceptycyzmu dot. działań PKP.
– Już wcześniej deklarowaliśmy, iż możemy w części utrzymywać dworzec. Proponowaliśmy utworzenie poczekalni czy też udostępnienie pomieszczeń stowarzyszeniom. Miasto zadeklarowało nawet, iż może wziąć na siebie modernizację drogi prowadzącej do dworca. I nic. Powiem szczerze, iż nie mam już żadnego zaufania do tej spółki. Ale oczywiście jeżeli będzie dobra wola z ich strony, to mogę ponownie jechać do Warszawy, aby po raz kolejny rozmawiać o możliwościach związanych z przeprowadzeniem remontu dworca.
Warto wspomnieć, iż dworzec w Ozorkowie jako jedyny nie został wyremontowany przy kolejowej trasie Łódź – Kutno. Przepychanki pomiędzy miastem a koleją realizowane są od lat.
Włodarz Ozorkowa dodał, iż będzie dążył do spotkania trójstronnego. Tak, aby w rozmowach o potrzebie remontu uczestniczyli nie tylko przedstawiciele PKP i Ozorkowa, ale też ŁKA.















