PiS zapowiada deportacje części Ukraińców. Kaczyński stawia warunek legalnej pracy

dzienniknarodowy.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: PiS zapowiada deportacje części Ukraińców. Kaczyński stawia warunek legalnej pracy


Prawo i Sprawiedliwość zapowiada, iż po powrocie do władzy chce deportować z Polski ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym, którzy nie pracują legalnie. Jarosław Kaczyński przedstawił tę propozycję podczas konferencji programowej „Ku nowemu rządowi”. To mocna deklaracja, która dotyka bezpieczeństwa państwa, uczciwości systemu migracyjnego i relacji polsko-ukraińskich.

Zapowiedź na pierwsze miesiące rządów

Prawo i Sprawiedliwość wpisało do politycznej debaty propozycję deportowania z Polski części obywateli Ukrainy. Kryteria wskazane przez Jarosława Kaczyńskiego są dwa: wiek poborowy oraz brak legalnej pracy w naszym kraju. Prezes PiS mówił o tym podczas konferencji programowej „Ku nowemu rządowi”.

Kaczyński zapowiedział, iż decyzja w tej sprawie miałaby należeć do pierwszych istotnych działań przyszłego rządu jego formacji. Na obecnym etapie jest to deklaracja programowa partii opozycyjnej, a nie obowiązująca decyzja polskich władz. Nie przedstawiono też w przytoczonym materiale szczegółowego projektu ustawy, katalogu wyjątków ani procedury wydalania. Tego rozróżnienia nie wolno zacierać.

Legalna praca jako granica gościnności

Polska ma prawo oczekiwać, iż cudzoziemiec zdolny do pracy, który korzysta z bezpieczeństwa naszego państwa, będzie przestrzegał prawa i uczciwie uczestniczył w życiu gospodarczym. Legalne zatrudnienie oznacza podatki, składki oraz poddanie się regułom wspólnym dla wszystkich. Szara strefa uderza natomiast w polskich pracowników i przedsiębiorców, obniża standardy zatrudnienia oraz pozbawia budżet należnych wpływów.

Z tej perspektywy postulat egzekwowania legalności pobytu i pracy jest uzasadniony. Państwo nie może utrzymywać systemu, w którym obowiązki są dobrowolne, a koszty ponosi polski podatnik. Pomoc udzielona po rosyjskiej napaści była wielkim wysiłkiem społecznym Polaków. Nie oznacza jednak zgody na bezterminową bierność władz ani na przywileje oderwane od obowiązków. Gościnność bez reguł gwałtownie staje się słabością państwa.

Deportacja wymaga prawa, nie samego hasła

Mocna deklaracja polityczna musi zostać przełożona na precyzyjne przepisy. Sam brak zatrudnienia nie opisuje całej sytuacji człowieka. Trzeba uwzględnić między innymi stan zdrowia, opiekę nad dziećmi i innymi osobami zależnymi, legalność pobytu oraz zobowiązania Polski wynikające z prawa krajowego i międzynarodowego. Państwo poważne działa stanowczo, ale nie arbitralnie.

Kluczowe jest również ustalenie, co PiS rozumie przez wiek poborowy i jak zamierza weryfikować sytuację konkretnych osób. O deportacji nie może rozstrzygać pochodzenie samo w sobie. Musi decydować jasna podstawa prawna, indywidualna ocena i przewidziana prawem procedura. Inaczej słuszna potrzeba odzyskania kontroli nad polityką migracyjną zamieni się w chwyt wyborczy, którego nie da się uczciwie wykonać.

Polski interes bez rosyjskiej pułapki

Warszawa powinna prowadzić politykę wobec Kijowa zgodnie z własnym interesem. Obejmuje on obronę Polski przed rosyjskim zagrożeniem, wspieranie Ukrainy walczącej z agresorem, twarde domaganie się prawdy historycznej oraz kontrolę nad tym, kto i na jakich zasadach mieszka w naszym kraju. Te cele nie są sprzeczne. Sprzeczne z polskim interesem są za to chaos, bezwarunkowość i zastępowanie prawa emocjonalnymi gestami.

Propozycja Kaczyńskiego trafia w realne pytanie: czy państwo ma przez cały czas tolerować pobyt zdolnych do pracy cudzoziemców, którzy pozostają poza legalnym zatrudnieniem? Odpowiedź powinna być stanowcza. Polska nie jest bezobszarową poczekalnią ani instytucją dobroczynną finansowaną bez końca przez własnych obywateli. Jednocześnie każda decyzja musi dotyczyć konkretnej osoby i jej sytuacji, a nie całej narodowości.

Stawką jest wiarygodność państwa. Polacy mają prawo wymagać kontroli migracji, ochrony rynku pracy i uczciwego podziału kosztów. o ile PiS chce z tej zapowiedzi uczynić realny program, powinno przedstawić projekt zgodny z prawem, wykonalny i zabezpieczony przed nadużyciami. Twarda polityka zaczyna się tam, gdzie kończy się slogan, a zaczyna odpowiedzialność za państwo.

Źródło: Do Rzeczy

Idź do oryginalnego materiału