Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, wraz z innymi czołowymi politykami partii protestowali w poniedziałek (28 września) w Kielcach przeciwko ograniczaniu funduszy unijnych dla województwa świętokrzyskiego. Prezes PiS ocenił, iż rząd przegrał na arenie europejskiej fundusze dla kraju, w tym dla Ziemi Świętokrzyskiej.
Wizyta Jarosława Kaczyńskiego związana jest z prognozami dla regionu, którymi politycy PiS z województwa świętokrzyskiego podzielili się z mieszkańcami. Według nich, świętokrzyskie w nowej perspektywie unijnej, a więc w latach 2028-2034 straci pół miliarda złotych w związku z planowaną likwidacją programu „Polska Wschodnia”.
Jarosław Kaczyński ocenił, iż fundusze dla Polski po 2027 roku będą przyznawane na mniej korzystnych warunkach.
– Można powiedzieć, iż ten rząd przegrał rokowania o środki dla Polski. Pieniądze będą warunkowe i pod byle pretekstem mogą zostać odebrane, choćby w czasie trwania inwestycji – przestrzegał.
28.09.2026 Kielce. Konferencja PiS. Jarosław Kaczyński / Fot. Jarosław Kubalski – Radio KielcePrezes mówił także o tym, iż regiony straciły możliwość negocjacji wysokości przekazywanych dla nich funduszy, te będą rozdzielane centralnie, a większe pieniądze zyskają wielkie miasta jak Warszawa.
– Ten rząd nieustannie mówi, iż jest za samorządami, iż to my krzywdziliśmy samorządy. W tym wypadku mamy do czynienia z sytuacją, gdy rząd chce mieć mocniejsze instrumenty władzy, bo to w gruncie rzeczy on będzie rozdzielał te środki i wprowadzał ewentualne zmiany – mówił.
W Kielcach wraz z prezesem PiS pojawili się czołowi politycy partii: europosłowie Beata Szydło oraz Adam Bielan świętokrzyscy posłowie a także radni.
Na przyjazd prezesa Prawa i Sprawiedliwości zareagował europoseł Adam Jarubas, który jeszcze przed konferencją Prawa i Sprawiedliwości w Kielcach w mediach społecznościowych opublikował nagranie, w którym komentował, iż Jarosław Kaczyński jest niewiarygodnym obrońcą funduszy unijnych, bo za rządów PiS blokowane były pieniądze dla Polski z KPO. Europoseł wskazywał także, iż to PiS odpowiada za weto do programu SAFE, z którego w dużym stopniu korzysta skarżyskie MESKO. Europoseł podkreśla też, iż dziś nie znane są konkretne sumy, jakie Polska w nowej perspektywie unijnej uzyska.
– Na razie znamy tylko propozycję UE, ale to państwa członkowskie zdecydują o wielkości 7-letniego budżetu. Robienie dzisiaj awantury, iż tu jakieś pieniądze są zabierane regionowi, gdy nie wiemy, ile będzie w alokacji, to bicie politycznej piany – komentował.
Sprawa ma swoją kontynuację na posiedzeniu sejmiku województwa – radni zdecydują o przyjęciu bądź odrzuceniu apelu do rządu.

1 godzina temu














