"Trzecie kuszenie" Władysława Kosiniaka-Kamysza
Jak wynika z ustaleń "Rzeczpospolitej", PiS ma składać Polskiemu Stronnictwu Ludowemu propozycje, aby utworzyć rząd techniczny. Na jego czele miałby stanąć Władysław Kosiniak-Kamysz. To, jak pisze dziennik, jest już co najmniej "trzecim kuszeniem" lidera ludowców. Podobne propozycje miały padać już wcześniej w ostatnich latach. PiS proponował Kosiniakowi-Kamyszowi tekę premiera m.in. po wyborach w 2023 roku,a także kolejny raz po wygranej Karola Nawrockiego. Ostatnia próba miała mieć miejsce na przełomie jesieni i zimy ubiegłego roku.
REKLAMA
PiS miał powoływać się na rzekome oczekiwania USA
Według "Rzeczpospolitej" podczas tej ostatniej próby politycy Prawa i Sprawiedliwości mieli powoływać się na rzekome oczekiwania Waszyngtonu. Mieli choćby sugerować Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi, iż Amerykanie odetną go od kontaktów z Pentagonem i Białym Domem, jeżeli ten odrzuci "ofertę ostatniej szansy". Jednak ludowcy mieli zignorować te groźby. Dziennik wskazuje także, iż pomysł utworzenia nowego rządu mógłby się rozbić o sejmową arytmetykę. Do odwołania marszałka Sejmu i przegłosowania wotum nieufności wobec obecnego premiera, Donalda Tuska, potrzeba więcej głosów niż ma PiS i PSL. najważniejsze byłoby zatem wsparcie z Konfederacji i Polski 2050.
Zobacz wideo PSL - partia chłopska, która przegrywa na wsi
PiS dostało ultimatum od ambasady USA?
Jednocześnie gazeta przekazała, iż według jej ustaleń administracja Donalda Trumpa miała ostrzegać PiS przed potencjalnym sojuszem z partią Grzegorza Brauna. Wcześniej podobne ustalenia przedstawiało TVN24. Stacja zwróciła uwagę na ostatnie krytyczne wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego o Konfederacji Korony Polskiej. Trzy źródła powiedziały TVN24, iż "zmiana tonu wypowiedzi zaczęła być widoczna po spotkaniu Jarosława Kaczyńskiego z ambasadorem USA". - Na Nowogrodzką trafiły jasne sygnały, iż rząd, w którym jakikolwiek udział miałby Grzegorz Braun, nie będzie mógł liczyć na wsparcie Stanów Zjednoczonych - powiedział jeden z stacji. W związku z tym Kaczyński miał nakazać politykom swojego ugrupowania, aby odcinali się od Brauna. Potwierdzać te doniesienia zdaje się sam Kaczyński, który w niedzielę w Jędrzejowie mówił: - Jak byśmy z Braunem chcieli tworzyć koalicję, to nas po prostu nie ma. Nie ma nas w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi.
Przeczytaj także: Ambasador USA rozmawiał z prezesem PiS. "To zaszczyt spotkać się ze wspaniałym Jarosławem Kaczyńskim"
Źródła:"Rzeczpospolita", TVN24

6 godzin temu










