Senator Piotr Masłowski z Unii Centrum został powołany na wiceministra energii, podała 3 września Wirtualna Polska. Nominacja wzmacnia zaplecze Pauliny Hennig-Kloski po tym, jak jej klub nie otrzymał stanowiska wicemarszałka Sejmu. Dla obywateli stawka jest konkretna: czy resort energii będzie obsadzany według kompetencji, czy koalicyjnego rachunku stanowisk.
Senator przechodzi do Ministerstwa Energii
Wirtualna Polska poinformowała, iż Piotr Masłowski został powołany na stanowisko wiceministra energii. Polityk jest związany z Unią Centrum, kierowaną przez minister klimatu i środowiska Paulinę Hennig-Kloskę. Źródło nie podało zakresu jego nowych obowiązków ani daty wręczenia nominacji. Tych szczegółów nie wolno dopowiadać.
Masłowski pozostaje senatorem XI kadencji. Jak wynika z oficjalnej sylwetki parlamentarzysty, w latach 2014-2023 był zastępcą prezydenta Rybnika, wcześniej pracował w administracji samorządowej i ukończył politologię na Uniwersytecie Śląskim. Zasiadał też w senackiej Komisji Klimatu i Środowiska. Ma więc doświadczenie samorządowe oraz kontakt z tematyką energetyczną, co trzeba uczciwie odnotować.
Rekompensata za fotel wicemarszałka
Polityczne znaczenie nominacji wykracza jednak poza życiorys nowego wiceministra. Rozmówcy WP z koalicji sugerują, iż stanowisko może być rekompensatą za brak miejsca dla klubu Centrum w Prezydium Sejmu. To opinia anonimowych polityków, a nie oficjalnie podany motyw decyzji. Sam układ zdarzeń pokazuje jednak, iż podział funkcji w koalicji pozostaje elementem negocjacji między jej częściami.
Unia Centrum wyrosła z rozłamu w Polsce 2050. Klub parlamentarny Centrum powstał w lutym 2026 roku, a nową partię ogłoszono w lipcu. Własne zaplecze Hennig-Kloski miało utrzymać znaczenie w obozie rządowym mimo trwającej walki o kierunek i wpływy po rozpadzie dawnego układu Polski 2050. Teraz otrzymuje stanowisko w resorcie o podstawowym znaczeniu dla gospodarki.
Wakat uruchomił wyścig klubów
W Prezydium Sejmu pozostaje jeden nieobsadzony fotel wicemarszałka. O miejsce rywalizują w tej chwili Prawo i Sprawiedliwość oraz Rozwój Plus. PiS wskazało Marcina Ociepę, a Rozwój Plus wystawił Marcina Horałę. Klub Centrum również zabiegał o własnego przedstawiciela, ale przy jednym wakacie każda nominacja oznacza konflikt interesów między ugrupowaniami.
Według WP powołanie Masłowskiego może istotnie wpłynąć na dalszą grę o obsadę stanowiska w Sejmie. o ile Centrum uzna funkcję w Ministerstwie Energii za wystarczające wzmocnienie, presja na powiększenie Prezydium osłabnie. Skorzysta na tym klub, który ostatecznie uzyska poparcie większości dla swojego kandydata. Na razie nie ma podstaw, by przesądzać, iż taki układ został zawarty.
Energia nie może być walutą koalicyjną
Najważniejsza sprawa nie dotyczy jednak wygody klubowych liderów. Ministerstwo Energii odpowiada za obszar, od którego zależą ceny prądu, bezpieczeństwo dostaw, przyszłość górnictwa i tempo rozwoju nowych mocy. Każda personalna decyzja w tym resorcie powinna być oceniana przez pryzmat kompetencji oraz interesu polskich rodzin i przemysłu.
Koalicja ma prawo dobierać ludzi do realizacji swojego programu, ale obywatele mają prawo znać kryteria tych decyzji. jeżeli nominacja Masłowskiego wynika z jego doświadczenia, rząd powinien jasno przedstawić jego zakres odpowiedzialności i cele. jeżeli jest zapłatą za rezygnację z innego stanowiska, oznacza to traktowanie państwa jak tabeli do wyrównywania partyjnych rachunków.
Polacy płacą za błędy energetyczne bezpośrednio, w rachunkach domowych i kosztach działalności przedsiębiorstw. Dlatego nowy wiceminister musi być rozliczany z konkretnych decyzji, a nie z tego, czy jego nominacja uspokoiła jedną z koalicyjnych frakcji. Państwowe stanowisko nie jest nagrodą pocieszenia.
Źródło: Wirtualna Polska
Źródło: WP Wiadomości









