Piotr Kaleta alarmuje: bezpieczeństwo Polski jest w fatalnych rękach

dzienniknarodowy.pl 6 godzin temu
Zdjęcie: Piotr Kaleta alarmuje: bezpieczeństwo Polski jest w fatalnych rękach


Poseł PiS Piotr Kaleta ocenił na antenie Radia Maryja, iż bezpieczeństwo Polski znajduje się dziś w fatalnych rękach. Wskazał na rosnące zagrożenie ze strony Rosji i chaos decyzyjny w resorcie obrony. Dla Polaków stawką jest realna zdolność państwa do reakcji, a nie kolejna seria politycznych deklaracji.

Alarm posła o stanie bezpieczeństwa

Piotr Kaleta przedstawił swoją ocenę w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja. Poseł wskazał, iż przy rosnącym zagrożeniu ze strony Rosji Polska nie może pozwolić sobie na chaos decyzyjny w resorcie odpowiedzialnym za obronę. Jego słowa są mocne, ale dotyczą sprawy, w której państwo nie ma prawa działać na pół gwizdka.

Radio Maryja relacjonuje, iż polityk domaga się natychmiastowych działań zamiast samych zapowiedzi. To zasadnicze rozróżnienie. Konferencja prasowa nie zastąpi sprawnego dowodzenia, przemyślanych decyzji i gotowości struktur państwa.

Deklaracje nie zatrzymają zagrożenia

Bezpieczeństwo Polski musi być wyjęte z logiki doraźnego marketingu partyjnego. Obywatel ma prawo oczekiwać, iż najważniejsze instytucje państwa działają według jasnego planu, a odpowiedzialność nie rozmywa się między gabinetami. Rosja sprawdza odporność państw czynami. Polska musi odpowiadać zdolnością działania.

Kaleta postawił zarzut polityczny wobec obecnego sposobu zarządzania bezpieczeństwem. Nie przedstawił w przytoczonym materiale szczegółowego katalogu zaniedbań, dlatego nie należy dopisywać mu tez, których nie wypowiedział. Sedno jego stanowiska pozostaje jednak czytelne: obecna sytuacja wymaga decyzji podejmowanych gwałtownie i w sposób uporządkowany.

Sprawny system obrony wymaga ciągłości decyzji także wtedy, gdy zmieniają się rządy i partyjne priorytety. Wojsko oraz administracja odpowiadająca za bezpieczeństwo potrzebują jasnych zadań i odpowiedzialności przypisanej konkretnym osobom. Każda zwłoka podważa zaufanie obywateli. W sytuacji zagrożenia rachunek za bałagan płaci całe społeczeństwo.

W podobnym sporze o priorytety obronne Przemysław Czarnek krytykował Władysława Kosiniaka-Kamysza w związku z systemami Patriot. Pokazuje to, iż opozycja coraz mocniej rozlicza rząd z konkretów dotyczących obrony, nie z samego języka deklaracji.

Państwo ma służyć bezpieczeństwu Polaków

Najważniejsza jest odpowiedź na proste pytanie: czy polskie państwo potrafi ochronić obywateli i zachować ciągłość działania w chwili kryzysu? Tego nie mierzy się liczbą wystąpień polityków. Liczy się sprawność instytucji, czytelny podział odpowiedzialności i gotowość do reakcji.

Inna wypowiedź Piotra Kalety o obronności również sprowadzała spór do potrzeby czynów. Przy rosyjskiej presji Polska musi budować własną siłę i wymagać rzetelności od ludzi kierujących systemem bezpieczeństwa. Sojusze są potrzebne, ale obowiązku obrony polskich obywateli nie można przenieść na cudze stolice.

Dyskusja o bezpieczeństwie nie może kończyć się na partyjnej wymianie oskarżeń. Rząd powinien odpowiadać na zarzuty informacją o działaniach, zakresie odpowiedzialności i gotowości struktur. Opozycja zaś ma obowiązek wskazywać konkretne braki. Tylko wtedy kontrola władzy służy państwu, zamiast stawać się kolejnym telewizyjnym widowiskiem.

Ocena Kalety powinna zostać potraktowana jako wezwanie do publicznego rozliczenia decyzji i odpowiedzialności. Polacy finansują obronność i ponoszą skutki ewentualnych błędów. Mają więc prawo wiedzieć, kto podejmuje decyzje, na jakiej podstawie i czy państwo jest przygotowane na zagrożenie. Tu chodzi o życie, wolność i suwerenność Polski.

Źródło: Radio Maryja

Źródło: Radio Maryja

Idź do oryginalnego materiału