Piotr Izydorski nowym zastępcą Burmistrza Lubonia

15 godzin temu

Od stycznia tego roku nastąpiła zmiana na stanowisku wiceburmistrza miasta. Michała Popławskiego zastąpił Piotr Izydorski, powołany przez Burmistrz Lubonia na stanowisko I Zastępcy Burmistrza Miasta Lubonia.

Pan Piotr Izydorski znany jest mieszkańcom naszego miasta nie od dziś, gdyż od 2014 roku jako radny sprawował stanowisko wiceprzewodniczącego Rady Miasta. Jak można przeczytać na oficjalnej stronie Urzędu Miasta, jako I Zastępca Burmistrza Miasta Luboń ds. komunalnych odpowiada za szeroki zakres spraw miejskich, w tym gospodarowanie nieruchomościami komunalnymi, rozwój i utrzymanie infrastruktury miejskiej, zarząd drogami gminnymi, ochronę środowiska, funkcjonowanie transportu publicznego czy współpracę z operatorami infrastruktury technicznej w mieście.

Zapytaliśmy Pana Burmistrza o kilka kwestii związanych z jego nowym stanowiskiem.

Gazeta Lubońska: Dla mieszkańców Lubonia zmiana na stanowisku I zastępcy burmistrza była dość zaskakująca i jak dotąd nie pojawiło się żadne oficjalne wyjaśnienie w tej sprawie. Czy chciałby się Pan odnieść do tego?

Piotr Izydorski: Zdaję sobie sprawę, iż taka zmiana może budzić pytania. Wynikała ona jednak z naturalnych procesów kadrowych i potrzeb organizacyjnych miasta. Dotychczasowy Zastępca Burmistrza, Pan Michał Popławski, zakończył pracę w urzędzie w połowie stycznia, a następnie został powołany przez Radę Nadzorczą na stanowisko Prezesa Zarządu spółki Translub, po przejściu na emeryturę jej dotychczasowego szefa.

Decyzje te miały na celu zapewnienie sprawnego funkcjonowania zarówno urzędu, jak i spółki miejskiej. W tym kontekście Pani Burmistrz powierzyła mi pełnienie funkcji swojego zastępcy, a ja koncentruję się na zapewnieniu ciągłości działań i realizacji powierzonych zadań.

Gazeta Lubońska: Ma Pan za sobą wieloletnie doświadczenie w pracy samorządu lokalnego, od 2014 roku niezmiennie zasiadał Pan w Radzie Miasta Lubonia, pełniąc zresztą funkcję zastępcy przewodniczącego tej rady. Czy bagaż tych doświadczeń jest dla Pana cennym kapitałem w pracy burmistrza, czy też może trzeba jednak, stojąc u steru, zmienić, zweryfikować podejście do zarządzania miastem?

Piotr Izydorski: Rzeczywiście, te kilkanaście lat pracy w samorządzie, w tym w Radzie Miasta, pozwoliło mi dobrze poznać mechanizmy funkcjonowania urzędu, procedury oraz potrzeby mieszkańców w różnych obszarach. Dzięki temu łatwiej jest mi rozumieć kontekst spraw, z jakimi mierzy się miasto i podejmować decyzje w oparciu o praktyczną wiedzę.

Mam też świadomość, iż funkcja zastępcy burmistrza oznacza inną odpowiedzialność i szerszą perspektywę niż praca radnego. Dlatego chcę łączyć to, czego nauczyłem się przez lata, z otwartością na nowe rozwiązania, tak aby działania miasta jak najlepiej odpowiadały oczekiwaniom lokalnej społeczności.

Gazeta Lubońska: Czy przejmuje Pan stanowisko w sposób rewolucyjny i przewiduje istotne zmiany kadrowe lub restrukturyzacyjne w podległych wydziałach, czy też stawia Pan na ciągłość linii działania przejętej po poprzedniku?

Piotr Izydorski: Nie planuję rewolucyjnych zmian. Stawiam na ciągłość działań, które sprawdzają się w praktyce oraz stopniowe usprawnienia, z poszanowaniem pracy i doświadczenia zespołu.

Gazeta Lubońska: Jako I wiceburmistrz odpowiada Pan za szereg kluczowych sfer miejskiej gospodarki. Które z nich są dla Pana najważniejsze z perspektywy włodarza naszego miasta?

Piotr Izydorski: Najważniejsze są dla mnie sprawy infrastruktury, gospodarki odpadami, środowiska oraz planowania przestrzennego, bo to w tych obszarach mieszkańcy na co dzień najmocniej odczuwają działania samorządu.

W Luboniu w ostatnich latach zrobiliśmy duży postęp w zakresie budowy i modernizacji dróg, ale mam świadomość, iż lista ulic wymagających utwardzenia przez cały czas jest długa i to jedna z najczęściej zgłaszanych potrzeb. Równie istotna jest jakość odbioru odpadów oraz stabilność opłat, dlatego będę szukał rozwiązań, które pozwolą utrzymać wysoki standard usług bez gwałtownego wzrostu kosztów.

Bardzo ważnym tematem jest też jakość powietrza. Luboń, jak wiele miast, wciąż walczy z problemem starych pieców i niskiej emisji, dlatego chcę przez cały czas konsekwentnie stawiać na działania proekologiczne, takie jak wspieranie wymiany źródeł ciepła, edukację oraz ochronę i rozwój terenów zielonych. Duże znaczenie ma dla mnie również ład przestrzenny i rozsądne planowanie zabudowy. Luboń jest w dużej mierze już zagospodarowany, dlatego tym bardziej potrzebujemy przemyślanych decyzji – tam, gdzie to możliwe, uzupełniania zabudowy w sposób uporządkowany, przy jednoczesnej ochronie zieleni i przestrzeni wspólnych. Krótko mówiąc, zależy mi na tym, aby rozwój miasta był zrównoważony i szedł w parze z realną poprawą komfortu życia mieszkańców.

Gazeta Lubońska: Czy ma Pan w zanadrzu jakieś istotne inicjatywy lub działania, które będzie chciał Pan zrealizować w ramach sprawowanego stanowiska?

Piotr Izydorski: Chcę kontynuować projekty inwestycyjne, które są już rozpoczęte, ale też aktywnie kreować i realizować kolejne zadania poprawiające jakość życia mieszkańców.

Jednym z kluczowych przedsięwzięć współfinansowanym ze środków unijnych jest przygotowywana właśnie budowa przejścia podziemnego pod torami i ul. Armii Poznań, która będzie realizowana razem z rozbudową drogi wojewódzkiej nr 430. Ta można powiedzieć strategiczna inwestycja znacząco ułatwi mieszkańcom dostęp do dworca PKP oraz poprawi bezpieczeństwo w tej części miasta.

Duży nacisk kładę także na rozwój terenów zielonych, adaptację miasta do zmian klimatu. Luboń realizuje projekt obejmujący m.in. Park Nowe Ogrody przy ul. Fabrycznej oraz teren Placu Targowego przy ul. Targowej, gdzie powstaną nowe przestrzenie rekreacyjne, park kieszonkowy oraz rozwiązania z zakresu tzw. „zielono-błękitnej infrastruktury”. To również inwestycje współfinansowane ze środków europejskich.

W planach jest także rozbudowa Ośrodka Kultury, dokończenie budowy Domu Włodarza, dla którego trwa właśnie procedura wyboru wykonawcy. Równolegle będziemy zabiegać o środki na zakup autobusów elektrycznych, co pozwoli na dalsze unowocześnianie floty transportu publicznego.

W sumie zdecydowaną większość tych działań łączy też kolejny istotny cel, jakim jest utrzymanie wysokiego poziomu pozyskiwania środków zewnętrznych i dalsze konsekwentne przekładanie ich na konkretne inwestycje w Luboniu.

Gazeta Lubońska: W czym dostrzega Pan potencjał i mocne strony Lubonia, miasta uważanego jednak za sypialnię Poznania?

Piotr Izydorski: Luboń ma duży potencjał społeczny i uważam, iż jest to jego niekwestionowany atut. To także miasto z bogatą historią, własną tradycją i wyraźną tożsamością lokalną, z którą wielu mieszkańców mocno się identyfikuje. Bliskość Poznania to dla nas duża korzyść, ale Luboń nie powinien być postrzegany wyłącznie jako „sypialnia”. Jesteśmy częścią Metropolii Poznań, co daje dostęp do takich rozwiązań jak kolej metropolitalna czy wspólne projekty rozwojowe w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. Coraz częściej stawiamy też na rozwój własnej oferty – przestrzeni rekreacyjnych, kultury, sportu i usług – tak aby jak najwięcej potrzeb mieszkańcy mogli realizować tu na miejscu.

Wiem, iż przez cały czas jest wiele do zrobienia, ale warto podkreślić coraz lepszą komunikację oraz konsekwentnie rozwijaną infrastrukturę. To solidne podstawy, by Luboń był miastem wygodnym do życia, nie tylko do mieszkania, ale też do spędzania wolnego czasu i budowania lokalnych więzi.

Gazeta Lubońska: W czym upatruje Pan słabości Lubonia jako aglomeracji i jakie są możliwości rozwiązania tych problemów?

Piotr Izydorski: Myślę, iż największym wyzwaniem Lubonia są dziś korki oraz ograniczona przestrzeń pod nowe inwestycje, wynikające m.in. ze zwartej zabudowy i bliskości Poznania. To mocno obciąża układ drogowy, infrastrukturę, ale także środowisko.

Odpowiedzią powinny być kolejne inwestycje i rozwiązania drogowe, przemyślane planowanie przestrzenne oraz dalszy rozwój transportu publicznego i kolei metropolitalnej. Wszystko to wymaga jednak bardzo dużych nakładów finansowych, dlatego przy rosnących kosztach funkcjonowania samorządów tak ważne jest pozyskiwanie środków zewnętrznych i kooperacja w ramach Metropolii Poznań.

Wierzę, iż są to wyzwania, z którymi jesteśmy w stanie sobie poradzić, jeżeli będziemy nad nimi konsekwentnie i długofalowo pracować.

Gazeta Lubońska: Ostatnio gorącym tematem, szczególnie dla mieszkańców Lasku, jest kwestia firmy Polcopper. 20 listopada 2025 r. Rada Miasta Luboń przyjęła nowy miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego „Kocie Doły – etap 1” w wersji, która dopuszcza dalszą działalność przemysłową oraz zbieranie, magazynowanie i przetwarzanie odpadów w sąsiedztwie Wielkopolskiego Parku Narodowego nad rzeką Wartą. Nie wzbudziło to zadowolenia mieszkańców, którzy odebrali to jako brak ochrony ich interesów ze strony Miasta. Jak skomentowałby Pan tę sytuację?

Piotr Izydorski: Rozumiem, iż ten temat budził emocje, szczególnie wśród społeczności Lasku. Chcę jednak podkreślić, iż miasto zawsze działa w interesie mieszkańców. Teren należący do gminy, który w planie dopuszcza działalność związaną z odpadami, jest w części już zajęty przez funkcjonującą od dwóch lat stację przeładunkową odpadów komunalnych.

Miasto nie wyraziło zgody na inwestycję planowaną przez prywatnego inwestora i zapobiegło powstaniu nowej działalności związanej z gospodarką odpadami poprzez odmowę wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla takiego przedsięwzięcia oraz przyjęcie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, który zwiększa ochronę terenów zielonych i obszarów podmokłych.

Bardzo cenię zaangażowanie mieszkańców i ich aktywny udział w dyskusjach publicznych. Takie głosy są ważne i potrzebne, bo pomagają nam lepiej wyważać decyzje i szukać rozwiązań, które w możliwie największym stopniu godzą ochronę środowiska z potrzebami miasta.

Gazeta Lubońska: Mniej kontrowersji wzbudza budowa mostu nad Wartą łączącego Luboń i Czapury. Co mógłby Pan zdradzić naszym czytelnikom na temat stopnia zaawansowania prac nad tym projektem?

Piotr Izydorski: Za budowę mostu nad Wartą łączącego Luboń i Czapury odpowiada Powiat Poznański, który planuje w 2026 roku złożyć wniosek o dofinansowanie inwestycji w ramach programu „Mosty dla regionów”. Inwestycja posiada już decyzję ZRID oraz kompletną dokumentację. Z naszych informacji wynika, iż przy pozytywnym rozstrzygnięciu planowane jest rozpoczęcie budowy pod koniec bieżącego roku, a jej zakończenie przewidziano na lata 2028–2029.

Z perspektywy Lubonia najważniejsze jest, aby budowa mostu była skoordynowana z rozwiązaniami, które zabezpieczą miasto przed nadmiernym ruchem. Dlatego wskazujemy, iż nowa przeprawa powinna iść w parze z realizacją tzw. drogi południowej lub innymi działaniami porządkującymi układ komunikacyjny.

Most może być ważnym elementem układu komunikacyjnego aglomeracji, ale najważniejsze jest dla nas, aby nie odbyło się to kosztem jakości życia mieszkańców Lubonia.

Gazeta Lubońska: Czego można Panu życzyć w pełnieniu funkcji I zastępcy Burmistrza Lubonia?

Piotr Izydorski: Życzyłbym sobie mądrych decyzji, cierpliwości i skuteczności, a przede wszystkim tego, żeby efekty naszej pracy były po prostu widoczne dla mieszkańców i realnie poprawiały jakość życia w Luboniu.

A więc dziękując za rozmowę, życzę satysfakcji z podejmowanych działań na rzecz Lubonia.

Aleksandra Radziszewska

Idź do oryginalnego materiału