Od 20 lutego 2026 roku polska strategia obronna wchodzi w fazę fundamentalnej transformacji, która całkowicie zmienia zasady gry na wschodniej granicy. Ministerstwo Obrony Narodowej podjęło przełomową decyzję o wznowieniu produkcji oraz włączeniu min przeciwpiechotnych do arsenału strategicznego projektu „Tarcza Wschód”. To moment o znaczeniu historycznym – właśnie mija okres wypowiedzenia Konwencji Ottawskiej, co pozwala Polsce odzyskać pełną swobodę w budowaniu nowoczesnych zapór inżynieryjnych w odpowiedzi na zagrożenie ze strony Rosji i Białorusi.

Fot. Warszawa w Pigułce
Decyzja o powrocie do min nie jest jedynie deklaracją polityczną, ale realnym procesem przemysłowym, który już ruszył w polskich zakładach zbrojeniowych. Wojskowi eksperci podkreślają, iż współczesne pola minowe to zaawansowane systemy technologiczne, a nie relikty z minionych epok. Dzięki możliwości zdalnej aktywacji i funkcji samolikwidacji, Polska buduje system, który ma być ostatecznym argumentem odstraszającym, zmuszającym potencjalnego agresora do całkowitej rewizji planów ataku na wschodnią flankę NATO.
Koniec ograniczeń: Dlaczego Polska wychodzi z Konwencji Ottawskiej?
Powrót do produkcji min przeciwpiechotnych to efekt bolesnych lekcji wyciągniętych z konfliktu na Ukrainie, gdzie klasyczne zapory okazały się kluczowe.
Odzyskanie autonomii: Po 13 latach od podpisania zakazu, Polska uznała, iż w obecnej sytuacji geopolitycznej fizyczne przeszkody są niezbędne dla bezpieczeństwa narodowego.
Luki w obronie: Analizy wykazały, iż brak min w polskim arsenale był istotną słabością, którą projekt „Tarcza Wschód” ma teraz wyeliminować.
Nowa doktryna: Państwo przestaje polegać wyłącznie na dyplomacji, stawiając na twarde środki defensywne, które uniemożliwią szybki marsz obcych wojsk w głąb kraju.
Standardy NATO: Polska dołącza do krajów, które uznają, iż realne zdolności bojowe muszą stać ponad konwencjonalnymi ograniczeniami w obliczu egzystencjalnego zagrożenia.
Bydgoszcz i Radom w gotowości: Gdzie powstanie polska broń?
Wznowienie produkcji to potężny impuls dla rodzimego przemysłu obronnego, który staje się hubem technologicznym.
- Liderzy produkcji:** Głównym ośrodkiem zostaną Bydgoskie Zakłady Elektromechaniczne Belma, wspierane przez radomską spółkę Pronit.
- System Baobab-K:** Nowoczesne minowanie narzutowe na podwoziu Jelcza pozwoli na błyskawiczne zaminowanie ogromnych obszarów w zaledwie kilka godzin.
- Wersja gąsienicowa Baobab-G:** Sprzęt zaprojektowany specjalnie do operowania w trudnym, bagnistym terenie wschodniej Polski.
- Inteligentne miny:** Nowoczesne ładunki będą posiadały funkcję samodezaktywacji, co gwarantuje bezpieczeństwo ludności cywilnej po ustaniu ewentualnego konfliktu.
Pola minowe w praktyce: Czy granica jest już zaminowana?
MON uspokaja mieszkańców regionów przygranicznych: w czasie pokoju miny nie trafią do ziemi, ale pozostaną w magazynach.
Celem wojska jest osiągnięcie tzw. „zdolności operacyjnej” – oznacza to gotowość do natychmiastowego ustawienia zapór w sytuacji realnego zagrożenia. Tworzy to dla agresora „dylemat niepewności”, ponieważ nigdy nie będzie wiedział, który odcinek granicy w ciągu godziny może stać się śmiertelną pułapką. Tarcza Wschód to spójny system: bunkry, rowy przeciwpancerne i mobilne pola minowe, które razem tworzą najnowocześniejszą linię obrony w Europie.

2 godzin temu






![Byliśmy w dawnym Kasynie Royal. Powstanie tu Centrum Teatrów Alternatywnych [ZDJĘCIA]](https://bi.im-g.pl/im/28/1b/1f/z32619560IH,Budynek-dawnego-Kasyna-Royal-w-Bydgoszczy.jpg)

