Pierwsze spotkanie Rady Pokoju bez Łukaszenki. Podano powód

2 godzin temu

Białoruskie i rosyjskie władze przekazały swoje decyzje związane z uczestnictwem w zbliżającym się pierwszym spotkaniu Rady Pokoju. Kreml nie wyśle swojego przedstawiciela, a Białoruś będzie reprezentował minister spraw zagranicznych. Rzeczniczka Alaksandra Łukaszenki poinformowała, iż "grafik roboczy prezydenta na ten czas jest już zaplanowany". Rosja wciąż nie ogłosiła decyzji ws. członkostwa.

Wikimedia Commons
Alaksandr Łukaszenka nie weźmie udziału w pierwszym spotkaniu Rady Pokoju

Pierwsze spotkanie powołanej przez Donalda Trumpa Rady Pokoju zaplanowane jest na 19 lutego. Zdaniem amerykańskiego prezydenta, rada ma współpracować z ONZ przy rozwiązywaniu konfliktów na świecie. W rozmowie z mediami Trump tłumaczył, iż ONZ ma "wspaniały potencjał" i "współpraca z Radą Pokoju będzie czymś dobrym dla ONZ".

Rada Pokoju. Łukaszenka odrzucił zaproszenie

Zaproszenie do Rady Pokoju przyjęła m.in. Białoruś, jednak wschodni sąsiedzi Polski przekazali, iż w zaplanowanym spotkaniu nie weźmie udziału przywódca Alaksandr Łukaszenka. Białoruskie władze w czasie spotkania Rady Pokoju będzie reprezentował minister spraw zagranicznych Maksim Ryżankou.

ZOBACZ: Rząd zdecydował ws. programu SAFE. Kosiniak-Kamysz zaapelował do prezydenta

- Niestety otrzymaliśmy zaproszenie późno, grafik roboczy prezydenta na ten czas jest już zaplanowany – powiedziała rzecznika Łukaszenki, Natalla Ejsmant, cytowana przez państwową agencję prasową BELTA. Ejsmant dodała również, iż Białoruś musi brać pod uwagę możliwe trudności logistyczne, wynikające z "nielegalnych sankcji Unii Europejskiej, w tym dotyczących zamknięcia przestrzeni powietrznej".

- Białoruś w pełni podziela działania prezydenta USA i Rady Pokoju na rzecz rozwiązania wszystkich konfliktów drogą pokojową – dodała rzeczniczka białoruskiego przywódcy.

Spotkanie Rady Pokoju bez Rosji

Mimo otrzymania zaproszenia i wcześniejszej deklaracji Trumpa, iż Władimir Putin zgodził się na dołączenie do Rady Pokoju, Rosja wciąż nie przekazała oficjalnej decyzji w tej sprawie.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow poinformował, iż wciąż jest to zaproszenie analizowane przez rosyjskie władze, a na najbliższym spotkaniu nie będzie przedstawicieli Putina.

ZOBACZ: Posiedzenie RBN. Nawrocki do Czarzastego: Wolałbym spędzać czas w innym towarzystwie

- Nikt z Kremla nie planuje w tym uczestniczyć. Temat Rady Pokoju jest wciąż analizowany przez ministerstwo spraw zagranicznych - mówił Pieskow, cytowany przez państwową rosyjską agencję TASS.

Rada Pokoju. Donald Tusk przekazał stanowisko rządu

Zaproszenia do trumpowskiej rady odrzuciło wiele państw europejskich, w tym Francja, Niemcy, Szwecja czy Włochy. Premier RP Donald Tusk ogłosił w środę iż Polska nie przystąpi do prac Rady. Powodem są wątpliwości dotyczące zasad i celów rady, głównie związanych z odbudową Gazy. Tusk zaznaczył, iż rząd będzie analizował sytuację i nie wyklucza żadnego scenariusza, jeżeli okoliczności się zmienią.

ZOBACZ: Tusk o Radzie Pokoju. Rząd podjął decyzję ws. propozycji Trumpa

- Nasze relacje ze Stanami Zjednoczonymi były, są i będą naszym priorytetem z oczywistych względów, więc jeżeli nie zmienią się okoliczności przystąpienia do prac w tej Radzie Pokoju, to nie wykluczamy żadnego scenariusza - zaznaczył szef rządu.


Premier przekazał, że jeżeli prezydent Karol Nawrocki zdecyduje się uczestniczyć w spotkaniu w Stanach Zjednoczonych 19 lutego jako świadek, "otrzyma od rządu pełne dossier na temat tego, jak postępować".

Dołączenie do organizacji potwierdzili przywódcy m.in.: Arabii Saudyjskiej, Argentyny, Armenii, Azerbejdżanu, Bahrajnu, Egiptu, Indonezji, Izraela, Kataru, Kazachstanu, Kosowa, Maroka, Pakistanu, Paragwaju, Turcji, Uzbekistanu, Węgier, Wietnamu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Wyjątkowa trasa otwarta. Tutaj przeprawa odbywa się samochodem
Idź do oryginalnego materiału