W siedzibie organizacji Instytut Pokoju w Waszyngtonie rozpoczęło się w czwartek pierwsze posiedzenie Rady Pokoju z udziałem przedstawicieli 49 państw. Głównym tematem obrad ma być przyszłość Strefy Gazy. - Nigdy dotychczas nie było innej takiej instytucji - powiedział prezydent USA Donald Trump, dodając, iż jest to "jedna z najważniejszych inicjatyw, w które jest zaangażowany".
Pierwsze posiedzenie Rady Pokoju. "Świetni przywódcy"

- Chodzi tutaj o słowo bardzo łatwe do wymówienia, ale trudne do wprowadzenia w życie - pokój. To nim się tutaj zajmujemy - powiedział Donald Trump podczas inauguracji Rady Pokoju.
Prezydent USA podziękował światowym przywódcom, którzy przyłączyli się do organizacji i wyraził nadzieję, iż dołączą do nich kolejni.
- Doceniam, iż jesteście tutaj. Świetni ludzie, świetni przywódcy - dodał, zwracając się do zebranych. Zapewnił również, iż "Rada Pokoju to "jedna z najważniejszych inicjatyw, w które jest zaangażowany".
Amerykański prezydent stwierdził, iż "zakończył już wiele wojen", ale do pełnego rozwiązania pozostaje jeszcze kwestia Strefy Gazy.
- Niektóre wojny trwały ponad 30 lat, a my zakończyliśmy je w ciągu dwóch dni. Ale mamy jeszcze inną pracę do wykonania i robimy to. Strefa Gazy to bardzo skomplikowana sytuacja - przyznał, podkreślając, iż ma najlepszy zespół, który zajmuje się tym tematem.
- Widziałem wiele innych organizacji, ale one tak naprawdę nie mają znaczenia w porównaniu do naszej. Zebraliśmy tutaj wszystkich najważniejszych przywódców - podkreślił Trump.
Podczas swojego wystąpienia prezydent USA poruszył również temat Iranu. - Być może dojdzie do zawarcia porozumienia z Iranem, przekonamy się o tym w najbliższych 10 dniach, ale dzisiejsze spotkanie jest dowodem na to, iż przy zdecydowanym przywództwie nic nie jest niemożliwe - stwierdził Trump.
- Mamy trochę pracy do wykonania z Iranem. Nie mogą mieć broni jądrowej. To proste, inaczej nie będzie pokoju na Bliskim Wschodzie. Powiedziano im, iż nie mogą mieć broni jądrowej, powiedziano im to bardzo stanowczo - dodał.
Wkrótce więcej informacji...
Inauguracja Rady Pokoju
Podczas spotkania prezydent USA Donald Trump ma ogłosić wpłaty od członków Rady na odbudowę Strefy Gazy w kwocie powyżej 5 mld dolarów, a także deklaracje dotyczące sił wojskowych na poczet Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych mających czuwać nad porządkiem na tym palestyńskim terytorium.
ZOBACZ: Rada Pokoju Donalda Trumpa. Watykan podjął decyzję
Zaplanowane na 75 minut posiedzenie zgromadziło przedstawicieli 49 państw, w tym większość w charakterze obserwatora. Kilkanaście państw jest reprezentowanych na szczeblu głowy państwa lub szefa rządu; są to m.in.: Argentyna, Bahrajn, Katar, Kazachstan, Uzbekistan, Indonezja, Albania, Egipt, Węgry, Rumunia, Armenia i Kambodża.
Głos na spotkaniu mają zabrać przedstawiciele 13 państw oraz członkowie komitetu wykonawczego Rady, m.in. sekretarz stanu USA Marco Rubio, wysłannicy prezydenta USA Steve Witkoff i Jared Kushner oraz były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair. Polska reprezentowana jest przez szefa Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP Marcina Przydacza, który jednak nie zabierze głosu.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

1 godzina temu









