Najpierw Trump wygłosił typową mowę wstępną, zwaną przez jego biografa Waltera Isaacsona „bełkotliwą tyradą”. Opowiadał – jak to on, niezbornie, ale z pasją – o wielkich sukcesach swoich i rządu w ciągu minionych siedmiu miesięcy i jak bardzo niezmiernie skorzystali na tym zwykli Amerykanie. Autopromocja Trumpa natychmiast ośmieliła jego ministrów, „osobowościowych kapłonów”, jak nazwał ich w „Rzeczpospolitej” prof. Roman Kuźniar, do nieskrępowanych pochwał.
Piękna twarz prezydenta Europy. Mechanizmy pochlebstwa w polityce
10 miesięcy temu
- Strona główna
- Polityka światowa
- Piękna twarz prezydenta Europy. Mechanizmy pochlebstwa w polityce
Powiązane
Incydent z Marine One. Służby mówią o szczegółach
57 minut temu
Netanjahu odrzuca możliwość wycofania ze Strefy Gazy
1 godzina temu
Czarne wdowy z Rosji polują na świeżych rekrutów
1 godzina temu
Polecane
Wulgarny napis na asfalcie. Sołectwo daje sprawcy dwa dni
1 godzina temu
Transpłciowa zawodniczka marzy o USA. Obawia się jednego
2 godzin temu
Najmłodszy czarny profesor w UK oskarżony o plagiaty
3 godzin temu
Kolizja na głównej ulicy w Czaplinku
3 godzin temu














