Pięć osób zatrzymanych w sprawie oszustw. Straty to co najmniej 600 tys. zł

dzienniknarodowy.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Pięć osób zatrzymanych w sprawie oszustw. Straty to co najmniej 600 tys. zł


Policjanci z KWP w Gdańsku zatrzymali 17 września pięć osób w wieku od 23 do 33 lat, podejrzanych o udział w grupie oszukującej metodami „na wnuczka”, „na policjanta” i „na pracownika banku”. Według śledczych straty pokrzywdzonych z całej Polski wyniosły co najmniej 600 tys. zł. Cztery osoby trafiły do aresztu.

Zatrzymania w czterech miejscowościach

Funkcjonariusze wydziałów kryminalnego oraz dochodzeniowo-śledczego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku rozpracowywali grupę przez kilka miesięcy. Jak wynika z komunikatu Policji Pomorskiej, 17 września weszli do pięciu miejsc w Gdańsku, Gdyni, Chorzowie i powiecie kościerskim. Zatrzymano pięć osób w wieku od 23 do 33 lat.

W dwóch wytypowanych mieszkaniach mogły znajdować się osoby posiadające broń palną. Dlatego w działaniach uczestniczyli kontrterroryści z Gdańska i Katowic. Policję wspierali też przewodnicy z psami służbowymi. Podczas przeszukań zabezpieczono sprzęt elektroniczny, który według śledczych służył do popełniania przestępstw, oraz odzież mającą związek z oszustwami.

Logistycy i osoba odbierająca pieniądze

Według ustaleń śledztwa czterech zatrzymanych miało pełnić funkcję tak zwanych logistyków. Ich zadaniem było werbowanie kurierów, kierowanie ich do pokrzywdzonych i koordynowanie działań. Piąta osoba miała odbierać pieniądze. To pokazuje zorganizowany charakter procederu: rozmowa telefoniczna była tylko początkiem operacji prowadzącej do przejęcia oszczędności.

Podejrzani mieli działać na szkodę osób z całej Polski. Łączna wartość strat wynosi, według Policji, nie mniej niż 600 tys. zł. Każdy z pięciorga usłyszał zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz oszustwa lub usiłowania oszustwa. Za te czyny grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności. Jeden z zatrzymanych, 31-letni mężczyzna, odpowie również za rozbój. O winie rozstrzygnie sąd.

Cztery osoby w tymczasowym areszcie

19 września sąd przychylił się do wniosku Prokuratury Okręgowej w Gdańsku i zastosował wobec czterech mężczyzn trzymiesięczny areszt tymczasowy. Zatrzymana 33-letnia kobieta została objęta dozorem policyjnym. Śledztwo jest rozwojowe, a funkcjonariusze nie wykluczają dalszych zarzutów wobec kolejnych osób.

Areszt ma charakter środka zapobiegawczego, nie kary. Ta różnica jest zasadnicza. W podobnych sprawach dotyczących wyłudzania pieniędzy od starszych osób sądy także sięgają po ten środek, czego przykładem jest sprawa 31 tys. zł odebranych 87-latce. Każdy podejrzany korzysta z domniemania niewinności do czasu prawomocnego wyroku.

Przestępcy uderzają w zaufanie

Metody „na wnuczka”, „na policjanta” i „na pracownika banku” opierają się na jednym mechanizmie: wywołaniu strachu i presji czasu. Oszust podszywa się pod bliską osobę albo instytucję, której obywatel powinien móc ufać. Stawką są często rodzinne oszczędności gromadzone przez lata, a skutkiem również utrata poczucia bezpieczeństwa we własnym domu.

Telefoniczne wyłudzenia łączą dziś manipulację z narzędziami cyfrowymi. Szerszy obraz tego zagrożenia pokazują także dane o atakach phishingowych i fałszywych inwestycjach. Technika się zmienia, ale cel pozostaje ten sam: skłonić człowieka, by pod wpływem emocji sam przekazał pieniądze lub dane.

Najważniejsza zasada jest prosta. Prośbę o pilny przelew, wypłatę gotówki albo przekazanie pieniędzy kurierowi trzeba zawsze sprawdzić drugim, samodzielnie wybranym kanałem. Należy przerwać rozmowę i zadzwonić do bliskiego, banku lub jednostki Policji pod znany numer. Skuteczna akcja służb jest potrzebna, ale bezpieczeństwo polskich rodzin wymaga też odporności na presję i zwykłej, twardej ostrożności.

Źródło: Policja Pomorska

Źródło: Policja

Idź do oryginalnego materiału