Pełnomocniczka Prezydenta Krakowa ds. polityki równościowej: Rada to nie miejsce starć politycznych

1 godzina temu

Blisko 50 osób zostało powołanych przez prezydenta Aleksandra Miszalskiego do Rady Równego Traktowania, która rozpoczyna właśnie kolejną kadencję. Przedstawiciele stowarzyszeń, fundacji, uczelni i instytucji kultury będą doradzać Prezydentowi Krakowa przez kolejne dwa lata w sprawach dotyczących szeroko pojętej równości. Czym dokładnie zajmują się ten organ? Jakie sprawy leżą w jego kompetencjach? Ile to kosztuje miasto? O tym rozmawiamy z Eweliną Pytel, pełnomocniczką Prezydenta Krakowa ds. polityki równościowej.

Małgorzata Armada, KRKnews: W poprzednim tygodniu Prezydent Aleksander Miszalski podpisał zarządzenie o powołaniu Rady Równego Traktowania. Czy to nowość w magistracie? Jakie są cele Rady?

Eweliną Pytel, pełnomocniczka Prezydenta Krakowa ds. polityki równościowej: – Rada Równego Traktowania to ciało doradcze w magistracie, które zostało powołane w 2019 r., czyli jeszcze za prezydenta Jacka Majchrowskiego. Teraz rozpoczynamy jego czwartą kadencję. w tej chwili tego typu organy działają w wielu miastach w Polsce m.in. w Toruniu, Katowicach, Wrocławiu, Bydgoszczy czy Gdańsku, czasem przy prezydencie, a czasem przy radzie miasta. Podobne rady, biura czy inne tzw. equality bodies funkcjonują też w innych krajach europejskich.

Wracając jednak do Krakowa: celem naszej Rady jest włączenie jak najszerszego grona środowisk — ekspertów, akademików, pracowników instytucji kultury i organizacji pozarządowych, ale też przedstawicieli mniejszości — do dyskusji i konsultacji elementów polityki miasta dotyczących równego traktowania. Mówimy tu zarówno o uwzględnianiu perspektywy przedstawicieli kobiet czy mężczyzn, jak i osób z niepełnosprawnościami, starszych, młodszych, różnego pochodzenia czy wyznania, osób LGBT+ itp.

Rada Równego Traktowania rozpoczyna zatem już siódmy rok działalności w Krakowie. Czy możemy powiedzieć coś o jej osiągnięciach?

– Po pierwsze: muszę doprecyzować, jakie są kompetencje Rady, bo Rada Równego Traktowania to organ doradczy. My dyskutujemy, oceniamy i przekazujemy naszą opinię przede wszystkim Prezydentowi, też czasem zdarza się nam apelować do mieszkańców lub władz. Przykładowo w ubiegłym roku Rada przygotowała list otwarty do Ministra Spraw Wewnętrznych oraz Ministra Cyfryzacji dotyczący implementacji wyroku TSUE w sprawie transkrypcji małżeństw jednopłciowych w Polsce, ponieważ to problem, który dotyka także osoby mieszkające w Krakowie, które zawarły małżeństwa za granicą. Natomiast większość naszych działań to są dyskusje wewnętrzne dotyczące bieżących wydarzeń, analizy dokumentów lub prace koncepcyjne dot. możliwych działań miasta. W ostatniej kadencji rozpoczęliśmy m.in. pracę nad programem „Kraków dla równości”, czyli dokumentem, na podstawie którego będzie prowadzona polityka na rzecz praw człowieka w Krakowie. To nie są rzeczy spektakularne, które mogą zainteresować wielu, to mało widowiskowa praca.

Powiedzmy trochę więcej o funkcjonowaniu Rady. Jak często się spotykacie? Kto Wam zleca tematy, w których wydajecie opinie?

– Zdarza się, iż prośba o opinię wypływa ze strony Prezydenta, natomiast w większości przypadków poruszamy tematy, które podnosi sama Rada, ja jako przewodnicząca lub sekretarz. Spotykamy się raz w miesiącu na posiedzeniach, zwykle w formie stacjonarnej, czasem online. Oczywiście po godzinach pracy, późnym popołudniem, tak by wszyscy mogli dotrzeć po swoich codziennych zawodowych zajęciach.

W latach ubiegłych Rada liczyła 30-40 członków, w tym roku zdecydowaliśmy o przyjęciu aż 50 zgłoszeń. Ta liczba wzrosła na moją prośbę, ze względu na dotychczasowe doświadczenie — większa ogólna liczba osób oraz różnorodność środowisk pozwala budować zespoły robocze złożone z osób, które specjalizują się w danej dziedzinie. Dzięki takiej organizacji praca – mam nadzieję – będzie efektywniejsza. Pod koniec ubiegłej kadencji powstały zespoły robocze ds. wypracowania polityki równościowej dla Krakowa, ds. edukacji, ds. kultury i wielokulturowości, ds. ochrony prawnej. Niedługo, podczas I posiedzenia nowej Rady okaże się, czy jej członkinie i członkowie będą chcieli kontynuować pracę w tych ramach, czy też widzą jakieś kolejne pola do działań.

Mowa o specjalistach, więc czas na pytanie: kto może zostać członkiem Rady Równego Traktowania?

– Nabór jest otwarty i zwykle 2-3 miesiące przed końcem kadencji ukazuje się w Biuletynie Informacji Publicznej, w naszych mediach społecznościowych i na stronie internetowej informacja, iż prosimy o zgłoszenia wszystkie osoby zainteresowane dołączeniem do Rady. Ważne jest dla nas doświadczenie członków w pracy z zagadnieniami dotyczącymi równości, niezależnie czy są to przedstawiciele środowisk naukowych, stowarzyszeń, fundacji, organizacji pozarządowych czy instytucji publicznych. Oczywiście prosimy o rekomendacje. Przy wyborze staramy się o jak najbardziej zrównoważoną reprezentację różnych grup. Ponadto do Rady dołączają przedstawiciele wydziałów Urzędu Miasta i wybranych jednostek, ponieważ pomaga to w szybkim i bezpośrednim konsultowaniu tematów, które pojawiają się na posiedzeniach Rady. Dlatego też w obecnej kadencji w składzie znalazły się m.in. koordynatorka ds. dostępności dla Gminy Miejskiej Kraków Magdalena Mardyła czy Krakowska Rzeczniczka ds. Przeciwdziałania Przemocy Patrycja Durska – oba te tematy często pojawiają się w dyskusjach.

Jeśli chodzi o wykluczenia: do Rady wchodzą przedstawiciele organizacji pozarządowych, świata nauki, instytucji, natomiast nie bezpośrednio przedstawiciele partii politycznych. Oczywiście działalność polityczna nie wyklucza, jeżeli dany kandydat czy kandydatka ma doświadczenie w działaniach na rzecz równości, natomiast zależy nam, żeby Rada nie zamieniła się w miejsce starcia politycznego, a działała ponad podziałami na rzecz równych szans osób zamieszkałych w Krakowie.

Czy mieszkańcy Krakowa mogą zwracać się do Rady ze swoimi pomysłami, projektami?

– Jak najbardziej. Zwykle dzieje się to przeze mnie, bo moje dane kontaktowe są dostępne w BIP-ie. Być może Rada zdecyduje o ustaleniu specjalnych dyżurów dla mieszkańców, jeżeli byłoby takie zapotrzebowanie – to jest do dyskusji. Ja natomiast pozostaję stale do dyspozycji, zachęcam do kontaktu.

Czy członkowie Rady Równego Traktowania pobierają wynagrodzenie za swoją pracę? o ile tak, to w jakiej wysokości?

– Nie, absolutnie. Zgodnie z zarządzeniem Rada działa całkowicie społecznie. Jej członkowie nie pobierają ani wynagrodzenia, ani żadnych diet. Podobnie jest zresztą z innymi ciałami doradczymi Prezydenta.

Rozmawiała Małgorzata Armada

Idź do oryginalnego materiału