Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz odchodzi z rządu, bo nie chciała dłużej legitymizować działań koalicji, z którymi się nie zgadza. Miarka przebrała się przy kwestii dwukadencyjności samorządowców, ale jedną z tych spraw miała być nominacja Macieja Berka na sędziego TK – takie argumenty słyszymy na zapleczu ustępującej minister funduszy. Koalicjanci widzą sprawę inaczej. – Ona nie może przeżyć, iż są kolejni wicepremierzy, ale wśród nich nie ona – twierdzą w rozmowie z Wirtualną Polską. Ich zdaniem Pełczyńska-Nałęcz odda partię Hołowni i nawiąże współpracę albo z Partią Razem, albo z Rozwojem Plus Mateusza Morawieckiego.