W piątek 13 marca po nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Ministrów na antenie Telewizji Republika pojawiły się hasła sugerujące, iż unijny program SAFE to "niemiecka operacja specjalna", a działania rządu określano jako element "goebbelsowskiej propagandy".
REKLAMA
Paski grozy w TV Republika o programie SAFE. "Für Deutschland" i "telefony od Niemców"
W części pasków używano również niemieckich zwrotów, takich jak "Der SAFE" czy "für Deutschland", sugerując, iż inicjatywa ma służyć interesom Berlina. W innym z komunikatów stacja ironicznie komentowała słowa premiera, pisząc, iż Donald Tusk "odbiera telefony od zrozpaczonych Niemców".
Zobacz wideo Nawrocki zawetował SAFE. "Rządzący wybrali wariant konfrontacji"
Takie sformułowania pojawiły się w kontekście politycznego sporu, wywołanego decyzją prezydenta Karola Nawrockiego o niepodpisaniu ustawy dotyczącej programu SAFE. Premier krytykował tę decyzję podczas nadzwyczajnego posiedzenia rządu, wskazując, iż może ona utrudnić realizację przygotowanych wcześniej rozwiązań.
Równolegle stacja rozpoczęła mobilizację swoich widzów, zachęcając do udziału w zgromadzeniu przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie. Na antenie pojawiły się apele, by w piątek o godzinie 16 przyjść na Krakowskie Przedmieście "w obronie prezydenta".
Warto podkreślić, iż takie używanie odniesień do nazistowskiej propagandy czy sugestii o "niemieckiej operacji" znacząco wykracza poza standardowy język publicystyczny i może jedynie wzmacniać emocje, zamiast wyjaśniać istotę sporu. Sam konflikt dotyczy jednak realnej decyzji politycznej - weta prezydenta wobec ustawy dotyczącej programu SAFE i zapowiadanej przez rząd odpowiedzi legislacyjnej.
Śledź najnowsze informacje w naszej relacji na żywo: "Tusk odpowiada na weto Nawrockiego: Historia oceni decyzję prezydenta w sposób dramatycznie zły [NA ŻYWO]'".
Co mówił premier na posiedzeniu rządu?
Telewizja Republika wspomniała o "telefonach od zrozpaczonych Niemców". A co naprawdę powiedział premier? - Od rana odbieram telefony od europejskich przywódców, którzy nie są w stanie zrozumieć (weta Karola Nawrockiego - red.) - mówił szef rządu podczas otwierania posiedzenia.
- Nie ma w tym przypadku, iż dzisiaj wszędzie w Europie zastanawiają się, co się stało. Tylko w rosyjskich gazetach jest pełne zrozumienie dla weta prezydenta. Nie będę tu niczego insynuował, ale fakty są absolutnie okrutne dla reputacji polskiego prezydenta i nie ma się z czego cieszyć - zaznaczył Tusk.
- Ludzie w Polsce zastanawiają się, czy to zdrada, działanie lobbystów, brak zdrowego rozsądku. Nie będę się zastanawiał, jakie są prawdziwe powody, takiego negatywnego działania pana prezydenta. Jedno musi być pewne: brak podpisu jest poważnym utrudnieniem dla nas wszystkich, którzy przygotowali ten projekt - powiedział szef rządu. Jak dodał, weto prezydenta "nie zatrzyma rządu", który przygotowuje "plan B".
Prezydent zawetował ustawę o SAFE, do pozyskania unijnych pieniędzy rząd ma wykorzystać Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych. Na czym ma polegać "Plan B" rządu Tuska tłumaczy Dorota Roman w Wyborcza.pl.
Redagowała Kamila Cieślik

9 godzin temu








