Pasażerowie mogli utknąć na lotnisku. Pilot podjął kontrowersyjną decyzję

1 godzina temu

- Samolot jest za ciężki, nie możemy zabrać całego bagażu - powiedział kapitan lotu ze Skiatos do Neapolu. Chwilę potem wybuchła zażarta dyskusja między nim a pasażerami. Nagranie obiegło włoskie media. Po dłuższej wymianie zdań, rozległy się brawa.

Unsplash/Maheshkumar Painam
Samolot na lotnisku. Zdj. ilustracyjne

Jeszcze przed startem samolotu z greckiej wyspy Skiatos do Neapolu pojawiły się problemy. Z powodu silnego wiatru i stosunkowo krótkiego pasa startowego poderwanie maszyny było ryzykowne. Kapitan zdecydował, iż część bagaży pasażerów zostanie wyniesiona i nadana osobno późniejszym lotem - opisał portal Il Fatto Quotidiano

- Chodzi o to, iż mamy problemy z wydajnością. Wydajność oznacza, iż z powodu wiatru oraz małego, krótkiego pasa startowego na Skiatos nie jesteśmy w stanie zabrać wszystkiego, to znaczy wszystkich osób i całego bagażu - powiedział.

Samolot był za ciężki. Kłótnia kapitana z pasażerami

Kapitan argumentował, iż lepiej zostawić bagaże niż pasażerów. jeżeli nie zdecydowałby się na kontrolowane opróżnienie ładowni, część osób nie zostałaby wpuszczona na pokład.

ZOBACZ: Nowe samoloty zmierzają do Polski. Wzmocnią arsenał Sił Powietrznych

Na opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu słychać, jak do głosu dochodzą pasażerowie. Niektórzy zarzucili załodze, iż pozwoliła na przeładowanie samolotu, choć mogła tego wcześniej uniknąć, ograniczając liczbę miejsc. Inni obawiali się, iż ich rzeczy zaginą w podróży i nigdy nie uda się ich odzyskać.

- Słuchajcie, to ja tu dowodzę. Rozumiemy się? - przerwał im kapitan. - jeżeli ktoś nie chce zostać na pokładzie, pozwolę mu zejść - dodał.

Lot ze Skiatos do Neapolu. Dyskusja zakończona brawami

Pytany, dlaczego nie rozważono opcji rozdzielenia pasażerów na dwa samoloty, kapitan przyznał, iż był taki pomysł, ale ostatecznie wybrano "mniejsze zło".

- Podjąłem więc następującą decyzję: wpuściłem was wszystkich na pokład, żebyście mogli wrócić do Neapolu, ale nie mogę zabrać całego bagażu, więc wyładuję bagaże. Kto chce wysiąść, kto nie chce iść dalej, kto nie chce oddać bagażu, ten wysiada - skwitował. Ostatecznie dyskusja zakończyła się brawami dla kapitana.

Idź do oryginalnego materiału