Sejm rozpoczął dzień od prac nad tzw. rządowym pakietem CPN, czyli "Ceny Paliwa Niżej". Projekty dotyczyły dwóch kluczowych zmian: obniżki akcyzy na paliwa oraz wprowadzenia mechanizmów pozwalających kontrolować ceny benzyny i oleju napędowego na stacjach. Jeszcze przed południem posłowie uchwalili ustawę dotyczącą zapasów ropy naftowej i zasad reagowania na zakłócenia rynku paliwowego. Za było 428 posłów, przeciw 12. Chwilę później Sejm jednogłośnie przyjął także nowelizację ustawy o podatku akcyzowym. W tym głosowaniu za opowiedziało się 436 posłów. Premier Donald Tusk przekonywał później w Sejmie, iż rząd zdecydował się działać błyskawicznie, bo sytuacja międzynarodowa nie daje powodów do optymizmu. - Mam powód od kilkudziesięciu godzin sądzić, także w związku z informacjami, jakie otrzymaliśmy od naszych sojuszników, iż trudno spodziewać się stabilizacji na Bliskim Wschodzie w ciągu najbliższych dni. Wręcz przeciwnie, najbliższe dni i tygodnie mogą doprowadzić do eskalacji tej sytuacji - powiedział. Jak dodał, celem rządu było ograniczenie uderzenia wzrastających cen w domowe budżety jeszcze przed świętami.
REKLAMA
Sejm uchwalił ustawy o cenach paliw
Rządowy pakiet zakłada obniżkę VAT na paliwa z 23 do 8 proc., zmniejszenie akcyzy do minimum dopuszczalnego przez przepisy unijne oraz wprowadzenie maksymalnej ceny paliw na stacjach. W trakcie sejmowej debaty przedstawiciele koalicji przekonywali, iż chodzi o szybkie i kryzysowe narzędzie osłonowe. Minister energii Miłosz Motyka mówił, iż Polska jest bezpieczna energetycznie, a poziom zapasów paliw pozostaje odpowiedni mimo napiętej sytuacji geopolitycznej. Zapewniał też, iż projekt ma doprowadzić do realnej obniżki cen na stacjach. Rząd podkreślał, iż przepisy mają charakter czasowy i są odpowiedzią na nadzwyczajną sytuację wywołaną wojną na Bliskim Wschodzie. Mają obowiązywać do 30 czerwca br. Premier zapowiedział także, iż jeżeli wysokie ceny będą generować nadmiarowe zyski po stronie koncernów naftowych, rząd będzie gotów sięgnąć po dodatkowe narzędzia, w tym podatek od nadmiarowych zysków.
Zobacz wideo Marszałek Sejmu wyprosił Waldemara Żurka z sali obrad
Senat jednogłośnie przyjął pakiet paliwowy
Po południu sprawą zajął się Senat. Obie ustawy zostały przyjęte bez poprawek i jednogłośnie. W pierwszym głosowaniu uczestniczyło 73 senatorów, w drugim 75 i w obu przypadkach wszyscy byli za. Oznacza to, iż pakiet trafił już na biurko prezydenta. Marszałkini Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska mówiła po głosowaniach, iż "rząd, Sejm i Senat zadziałały odpowiedzialnie". Podkreślała, iż Senat sprawnie przeprowadził prace nad ustawami ważnymi dla kierowców i wyraziła nadzieję, iż jeszcze tego samego dnia prezydent podpisze przepisy przed wyjazdem do Stanów Zjednoczonych. Odpowiadając na zarzuty opozycji, iż rząd zareagował zbyt późno, zaznaczyła, iż w tak niestabilnej sytuacji "nie można działać zbyt pochopnie".
PiS poparło obniżkę, ale uderzało w rząd
Prawo i Sprawiedliwość zapowiadało, iż poprze rozwiązania obniżające ceny paliw, choć równocześnie ostro krytykowało rząd za opóźnienie działań. Jarosław Kaczyński mówił, iż sama obniżka cen paliw jest dobrym kierunkiem, ale zastrzegał, iż część decyzji została pozostawiona ministrom w rozporządzeniach, zamiast znaleźć się wprost w ustawie. Politycy PiS przekonywali też, iż ich własne propozycje pojawiły się wcześniej, a rząd jedynie sięgnął po rozwiązania opozycji po tygodniach bezczynności. Szczególnie krytycznie wybrzmiały słowa senatorów PiS, którzy oskarżyli marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego o blokowanie projektu przedstawionego przez Przemysława Czarnka. Jego projekt, złożony kilka tygodni temu został skierowany do konsultacji, te skończą się dopiero 9 kwietnia.
Rzecznik PiS Rafał Bochenek zarzucał gabinetowi Donalda Tuska, iż przez opieszałość Polacy mieli dopłacić miliardy złotych na stacjach. Zbigniew Kuźmiuk mówił z kolei, iż wzrost cen paliw mocno uderza także w rolników, bo przekłada się na ceny diesla i nawozów. Z drugiej strony posłowie koalicji odpowiadali, iż kryzys paliwowy jest skutkiem napięć międzynarodowych, a nie działań polskiego rządu, i iż dziś najważniejsze jest szybkie wprowadzenie osłony dla kierowców.
Co zrobi prezydent Nawrocki z ustawą o paliwach
Jednym z najważniejszych pytań dnia było to, czy prezydent Karol Nawrocki podpisze ustawę jeszcze przed wylotem do USA. Marcin Przydacz na briefingu przekonywał, iż z formalnego punktu widzenia nie ma z tym problemu, bo prezydent może podjąć decyzję także w samolocie lub za granicą. - Takie techniczne, proste rzeczy są absolutnie do realizacji - mówił i podkreślał, iż głowa państwa dysponuje podpisem elektronicznym.
Pytany o samą decyzję prezydenta Przydacz zastrzegł jednak, iż wszystko będzie zależeć od ostatecznego kształtu ustawy. - Zobaczymy, w jakiej formule trafi na biurko prezydenta - powiedział. Dodał, iż jeżeli przepisy będą dotyczyły wyłącznie cen energii, prezydent jest zwolennikiem jak najszybszego ich obniżenia. Jednocześnie sugerował, iż rząd może próbować dołączyć do ustawy inne rozwiązania.
Na szybki podpis naciskało PSL. Ugrupowanie opublikowało wpis, w którym zaapelowało do prezydenta o niezwłoczne zatwierdzenie przepisów. Cytowany przez partię minister energii Miłosz Motyka mówił, iż to "projekt najsilniejszej tarczy ochronnej spośród wszystkich państw europejskich" i wyrażał nadzieję, iż ustawa zostanie podpisana bez zwłoki. Prezydent jest w drodze do USA i to po jego stronie znajduje się w tej chwili przysłowiowa piłeczka.
Tusk o rynku paliw: poprawy gwałtownie nie będzie
Ważnym elementem dnia były też słowa premiera o tym, iż choćby po interwencji państwa nie należy oczekiwać szybkiej stabilizacji na rynku. Donald Tusk zaznaczył w Sejmie, iż z informacji od sojuszników wynika, iż najbliższe dni mogą przynieść dalsze zaostrzenie sytuacji na Bliskim Wschodzie. W praktyce oznacza to ryzyko utrzymania presji na ceny ropy i paliw.
W podobnym tonie wypowiadali się analitycy Reflex. Według ich prognoz, jeżeli pakiet rządu gwałtownie wejdzie w życie, średnia cena Pb95 może spaść do 5,98 zł za litr, Pb98 do 6,67 zł, a oleju napędowego do 7,56 zł. Eksperci zaznaczali jednak, iż realnych efektów kierowcy mogą spodziewać się nie wcześniej niż 31 marca, a sytuacja na światowych rynkach przez cały czas pozostaje bardzo napięta.
Sejm nie odrzucił weta Nawrockiego do KPK
Równolegle do prac nad ustawami paliwowymi Sejm zajmował się próbą odrzucenia weta prezydenta Karola Nawrockiego do nowelizacji Kodeksu postępowania karnego. Do skutecznego odrzucenia weta potrzebna była większość 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Tego progu nie udało się osiągnąć. Za ponownym uchwaleniem ustawy głosowało 244 posłów, przeciw było 180, a 16 wstrzymało się od głosu. Przy dzisiejszej frekwencji do odrzucenia weta potrzeba było 264 głosów. Tym samym weto prezydenta zostało utrzymane.
Sprawa wywołała ostrą polityczną wymianę między obozem rządzącym a PiS. Donald Tusk ocenił, iż PiS wraz z prezydentem będzie "twardo trzymać się tych złych rozwiązań". Z kolei szef KPRP Zbigniew Bogucki mówił, iż premier znów ponosi polityczną porażkę. W trakcie debaty minister sprawiedliwości Waldemar Żurek przekonywał, iż nowelizacja KPK była efektem pracy wybitnych profesorów i praktyków prawa, a obowiązujące przepisy z czasów Zbigniewa Ziobry przynoszą negatywne skutki, w tym zbyt łatwe stosowanie aresztów. Z kolei Bogucki powtórzył argumentację prezydenta. Podkreślił, iż weto ma na celu również ochronę dzieci. Jak dodał, prezydent zgadza się z argumentem, iż areszt tymczasowy jest nadużywany. - Dzisiaj przed godziną 11 pan prezydent złożył własny projekt ustawy. Projekt, którym prezydent mówi "nie zgadzam się na przedłużające się tymczasowe aresztowania, ale nie zgadzam się także na to, żeby chronić pedofilów" i stąd jest ten projekt prezydencki - ujawnił Bogucki. - Zamiast sprzedawać ten polityczny dym, zajmijcie się prezydenckim projektem, my jesteśmy otwarci na te prace - zwrócił się Bogucki do Donalda Tuska.
Czytaj także: Tusk nie spodziewał się weta w sprawie SAFE. Namącił mały, ale istotny koalicjant - pisze na Wyborcza.pl Arkadiusz Gruszczyński.
Redagowała Kamila Cieślik

1 dzień temu





