Estimated reading time: 3 minuty
Podziemny parking przy oświęcimskich Bulwarach, który kosztował podatników ponad 33 miliony złotych, miesiąc po miesiącu przynosi straty. Odpowiedź Zastępcy Prezydenta Andrzeja Bojarskiego na interpelację radnych ujawnia twarde liczby — i są one niepokojące.
270 tysięcy złotych straty w pół roku! Parking przy Bulwarach w Oświęcimiu przynosi deficyt za deficytem
Z oficjalnego pisma Urzędu Miasta z 3 marca 2026 roku wynika, iż miesięczne koszty utrzymania parkingu wynoszą średnio 70 000 złotych. Tymczasem przychody wyglądają następująco: lipiec — 32 927 zł, sierpień — 43 335 zł, wrzesień — 24 057 zł, październik — 25 338 zł, listopad — 21 599 zł, grudzień — zaledwie 22 234 zł.
Koszty dwukrotnie wyższe niż przychody
Oznacza to, iż żaden miesiąc działalności parkingu nie zbliżył się choćby do pokrycia kosztów jego utrzymania. W szczytowym sierpniu — kiedy turystyczny Oświęcim odwiedzają tłumy gości — parking wygenerował przychód w wysokości nieco ponad 43 tysięcy złotych przy kosztach przekraczających 73 tysiące. Luka wyniosła blisko 30 tysięcy złotych — tylko w jednym miesiącu. W grudniu deficyt sięgnął ponad 52 tysięcy złotych.
Łączna strata za siedem miesięcy działalności (czerwiec–grudzień 2025) przekracza szacunkowo 270 000 złotych.
Zaledwie 13 abonamentów
Szczególnie wymowna jest odpowiedź na pytanie o miesięczne abonamenty. Na dzień 26 lutego 2026 roku z tej formy korzystało… 13 kierowców. W parkingu, który miał służyć mieszkańcom i odciążyć centrum miasta.
Liczba wydanych biletów miesięcznie również nie napawa optymizmem. Od rekordowych 4 911 w sierpniu systematycznie spada — do 3 331 we wrześniu, 3 146 w październiku, 2 610 w listopadzie i 2 347 w grudniu. Trend jest jednoznaczny i niepokojący.
Kto za to płaci?
Na miesięczne koszty utrzymania składają się wynagrodzenia pracowników z pochodnymi, zakup materiałów i wyposażenia, energia elektryczna, usługi obce — w tym prowizje od płatności bezgotówkowych, utrzymanie czystości i ochrona — a także usługi telekomunikacyjne. Każdego miesiąca, niezależnie od liczby parkujących aut, ta kwota wynosi około 70 000 złotych. Płacą ją wszyscy oświęcimianie — także ci, którzy z parkingu nie korzystają.
Pytania bez odpowiedzi
Interpelację w tej sprawie złożyli radni Paweł Plinta i Jakub Przewoźnik, powołując się na zapisy Statutu Miasta Oświęcim. Odpowiedź Zastępcy Prezydenta przyniosła twarde dane, ale nie przyniosła żadnej refleksji ani planu naprawczego. Urząd poinformował — i na tym poprzestał.
Tymczasem pytania same się narzucają: czy miasto ma plan na zwiększenie wykorzystania obiektu? Czy rozważano obniżenie cen, lepszy marketing, czy może wdrożenie systemu walidacji biletów dla okolicznych restauracji i sklepów? Czy inwestycja za 33 miliony złotych była poprzedzona rzetelną analizą popytu?
Mieszkańcy Oświęcimia zasługują na odpowiedzi — nie tylko na te, których udzielił Zastępca Prezydenta.













![POWIAT BOCHEŃSKI. To był nie tylko dobry, ale bardzo dobry rok dla Powiatu Bocheńskiego [WIDEO]](https://bochniazbliska.pl/wp-content/uploads/2026/03/adam-korta-marzec-nowa-wersja-v2-1000x600.jpg)