Pytania egzaminacyjne na prawo jazdy są dostępne na stronie Ministerstwa Infrastruktury. Bezpłatnie, publicznie, zgodnie z prawem. Jest tylko jeden problem: bez towarzyszącego im materiału filmowego lub zdjęciowego spora ich część po prostu nie ma sensu. Sprawę poruszyła posłanka Paulina Matysiak w jednej z ostatnich interpelacji.
Pytanie jest, obrazka nie ma
Egzamin na prawo jazdy w Polsce to nie tylko znajomość przepisów. Znaczna część pytań dotyczy sytuacji drogowych, znaków, zachowań innych uczestników ruchu — i bez wizualizacji pytanie jest jak zagadka bez treści. Ministerstwo wie o tym doskonale: przepisy wprost nakazują publikowanie pytań wraz z „przypisanymi im wizualizacjami”. W praktyce jednak system teleinformatyczny resortu nie radzi sobie z tym zadaniem — pliki multimedialne i pytania są rozdzielone, a ich wzajemne powiązanie jest, jak przyznaje samo ministerstwo, „znacząco utrudnione”.
Posłanka Paulina Matysiak, zwróciła w interpelacji uwagę na paradoks, który na co dzień dotyka tysięcy kandydatów na kierowców. Strona ministerialna istnieje, zasób jest dostępny — ale funkcjonalnie bezużyteczny. W efekcie osoby uczące się do egzaminu państwowego i tak muszą sięgać po komercyjne aplikacje i płatne bazy testów, które ten sam materiał prezentują w czytelnej, połączonej formie.
Kto na tym zyskuje
To nieoczywiste pytanie, które posłanka postawiła wprost: czy obecny sposób publikacji pytań nie prowadzi w praktyce do uprzywilejowania prywatnych wydawnictw? Ministerstwo wytworzało zasób, a prywatne firmy zarabiają na jego czytelnej wersji. I trudno powiedzieć, żeby układ ten był przypadkowy — skoro od lat nikt go nie naprawił.
Odpowiedź Sekretarza Stanu Stanisława Bukowca, potwierdza, iż resort dostrzega problem. Ba, przyznaje wprost: „sposób publikowania pytań mógłby być bardziej przyjazny i czytelny”. Ale zaraz potem pojawia się uzasadnienie stanu rzeczy — obecny system teleinformatyczny „nie umożliwia wygenerowania i publikowania pytań wraz z przypisanymi im plikami multimedialnymi w sposób zachowujący ich wzajemne powiązania”.
Reforma jest. Centrum też będzie. Terminu nie ma.
Ministerstwo zapewnia, iż realizowane są „zaawansowane prace” nad całościową reformą systemu egzaminowania. W jej ramach ma powstać Centrum Egzaminowania — nowa wyspecjalizowana jednostka podległa ministrowi transportu, która przejmie zadania dotychczasowej Komisji ds. weryfikacji pytań. Przy Centrum ma działać Rada Konsultacyjna skupiająca ekspertów z branży szkolenia i bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Reforma ma też objąć ograniczenie liczby pytań do tych najbardziej istotnych z punktu widzenia bezpieczeństwa drogowego, wprowadzenie centralnego systemu zarządzania bazą pytań i regularną eliminację tych przestarzałych lub mylących. Projekt ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami trafił 28 kwietnia 2026 r. do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów pod numerem UD402.
Co do pytań z wizualizacjami — jest ostrożniej. Ministerstwo „rozważa”, czy nowy system umożliwi prezentację pytań „w przystępny i czytelny sposób”. Nie zapowiada, iż tak będzie, tylko iż jest to brane pod uwagę.

3 tygodni temu










