Państwo NATO odgradza się od Rosji. "Musimy dbać o bezpieczeństwo"|

1 godzina temu

Finlandia zakończyła budowę 200-kilometorwej zapory na granicy z Rosją. Prace rozpoczęły się trzy lata temu i były odpowiedzią na wykorzystywanie przez Kreml imigrantów do destabilizacji nordyckiego kraju. - W tej sytuacji każde państwo musi dbać o własne bezpieczeństwo i nienaruszalność swoich granic - powiedziała fińska minister spraw wewnętrznych Mari Rantanen.

raja.fi
Finlandia zakończyła budowę 200-kilometrowej zapory na granicy z Rosją

Oficjalne zakończenie prac nad budową ogrodzenia o długości 200 km Finlandia ogłosiła w poniedziałek. Bariera została wniesiona w południowo-wschodniej części kraju, gdzie pojawił się jej 140-kilometrowy odcinek. Pozostałe zostały postawione w Karelii Północnej, regionie granicznym Kainuu i Koillismaa oraz w Laponii.

Finlandia. Zapora na granicy z Rosją

Zapora składa się z metalowej siatki, drutu kolczastego, czujników elektronicznych, kamer oraz pasa patrolowego. Inwestycja kosztowała 356 mln euro, a według szacunków jej roczne utrzymanie będzie opiewać na około 1,5 mln euro.

Podczas konferencji prasowej niedaleko przejścia w Nuijamaa fińska minister spraw zagranicznych Mari Rantanen przekazała, iż według ocen rządu w Helsinkach, takich instalacji na liczącej w sumie 1340 km granicy z Rosją, potrzebnych będzie więcej. - Potrzebujemy finansowania UE dla państw członkowskich na wschodzie - powiedział Rantanen, cytowane przez serwis Yle. Podkreśliła, iż fundusze są potrzebne na budowę podobnych elementów infrastruktury, które podniosą poziom bezpieczeństwa.

ZOBACZ: Finlandia ostrzega przed Rosją. Szwecja wyśle myśliwce i korwety rakietowe

Fińska minister odnosząc się do elementów wojny hybrydowej ze strony Rosji, polegającej na przerzucaniu imigrantów zaznaczyła, iż "dzisiaj jest spokojnie, ale sytuacja jest napięta i tak naprawdę nie wiemy, co będzie jutro". - Wszystko może zmienić się bardzo szybko, dlatego musimy być gotowi - mówiła Rantanen.

Odpowiedź Helsinek na zagrożenia ze strony Moskwy

Według dowódcy straży granicznej Markku Hassinena powstała bariera posłuży również w przyszłości jako platforma dla technologii związanej z wykrywaniem i zwalczaniem nadlatujących dronów.

Impulsem do budowy płotu były obawy, które częściowo ziściły się pod koniec 2023 roku, kiedy na granicę z Finlandią zostało zwiezionych około 1,3 tys. migrantów. Wtedy też Helsinki podjęły decyzję o zamknięciu wszystkich przejść granicznych z Federacją Rosyjską. Część z nich, mimo warunków zimowych, początkowo przekraczała granicę na rowerach.

ZOBACZ: "Rosja będzie testować czerwone linie". Wywiad Ukrainy ostrzega m.in. Polskę

- W tej sytuacji każde państwo musi dbać o własne bezpieczeństwo i nienaruszalność swoich granic - pokreśliła Rantanen podczas poniedziałkowego wystąpienia Rantanen.

Fiński rząd chce też przedłużyć o kolejne dwa lata utrzymanie w mocy ustawy dotyczącej bezpieczeństwa na granicy. W komunikacie prasowym resort zaznaczył m.in., iż ma to na celu "zwalczanie wszelkich prób wywierania presji na Finlandię" oraz "przygotowanie na najpoważniejsze incydenty instrumentalnej migracji".

Imigranci wykorzystywani przez Rosję i Białoruś do wojny hybrydowej

Decyzja o budowie płotu na granicy z Rosją zapadła pod koniec 2022 r., mimo iż wcześniej zarówno politycy jak i służby sceptycznie odnosiły się do tego projektu, ze względu m.in. na wysokie koszty, długą granicę i trudno dostępny teren.

Dyskusja nasiliła się, gdy Rosja zaatakowała na pełną skalę Ukrainę w lutym 2022 r., a Białoruś zaczęła coraz aktywniej wykorzystywać instrumentalnie migrantów pochodzących głównie z Afryki i Bliskiego Wschodu jako narzędzie hybrydowego oddziaływania na Polskę i państwa bałtyckie.

WIDEO: "Niekonwencjonalne urządzenie wybuchowe" w pobliżu niemieckiej elektrowni
Idź do oryginalnego materiału