Panika w obozie władzy! „To jest katastrofa”. W Platformie drżą przed odpowiedzialnością, a Tusk szykuje drogę ucieczki do Brukseli?

4 godzin temu
Awantura wokół siłowych działań wobec Trybunału Konstytucyjnego wywołała potężny kryzys na zapleczu „koalicji 13 grudnia”. Jak informuje portal wPolityce.pl, powołując się na relację red. Joanny Miziołek, w szeregach Koalicji Obywatelskiej zapanowała atmosfera skrajnego niepokoju i strachu. W kuluarach wprost mówi się o katastrofie, widmie odpowiedzialności karnej dla wykonawców politycznych zleceń oraz o scenariuszu, w którym Donald Tusk w razie porażki po prostu porzuci swoich ludzi i ucieknie za granicę.

„Donald ma gdzie uciekać”

W programie „Niedyskretnie o polityce” dziennikarka Joanna Miziołek ujawniła wstrząsające kulisy rozmów z politykiem, który doskonale zna obecnego premiera. Z jego relacji wyłania się obraz formacji sparaliżowanej strachem:

Dzwoniłam i się dowiedziałam, ten polityk, który naprawdę bardzo dobrze zna Donalda Tuska, mówi, iż ludzie od dwóch dni z Platformy dzwonią i są po prostu w panice. Powiedział: »To jest katastrofa«. I od dwóch dni jest mowa tylko o tym w Platformie, iż Donald ma gdzie uciekać” — relacjonowała Miziołek.

W obozie Donalda Tuska ma narastać przekonanie, iż szef rządu doskonale zdaje sobie sprawę z konsekwencji łamania reguł państwa prawa, dlatego ma przygotowany „plan B”. Według rozmówcy dziennikarki, lider KO w krytycznym momencie może po prostu wyjechać z kraju:

On ma na tyle wysoką emeryturę, iż może pojechać do Brukseli i tam poprosić o immunitet i tam spędzić resztę życia”.

W kuluarach wskazuje się, iż parasol ochronny i międzynarodowe kontakty pozwolą ujść cało jedynie nielicznym — przede wszystkim Tuskowi oraz Radosławowi Sikorskiemu.

„Nas tu będą zamykać?” Szeregowi działacze przerażeni

Prawdziwy popłoch panuje jednak na niższych szczeblach formacji rządzącej. Podczas gdy partyjna góra forsuje radykalne posunięcia i siłowe przejmowanie instytucji państwowych, partyjne doły zaczynają zdawać sobie sprawę z powagi sytuacji.

Jak zauważa wPolityce.pl, w szeregach partii zaczynają padać dramatyczne pytania o konsekwencje prawne podejmowanych decyzji:

A my wszyscy będziemy odpowiadać, nas tu będą zamykać jak gdyby co?” — padają słowa wprost z kuluarów PO.

Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę

Działania wymierzone w konstytucyjne organy państwa i próby manualnego sterowania instytucjami prawnymi zaczynają obracać się przeciwko ich architektom. Zamiast obiecanej stabilizacji i „uśmiechniętej Polski”, w korytarzach na Wiejskiej rośnie nerwowość. Choć narracja medialna rządu próbuje zachować pozory spokoju, doniesienia ujawnione przez Miziołek i nagłośnione przez wPolityce.pl pokazują realia: w Platformie pękła tama pewności siebie, a pojawiła się uzasadniona obawa przed nadchodzącym rozliczeniem.

źr. wPolsce24 za wPolityce.pl

Idź do oryginalnego materiału